Niemcy też mogą bronić Gazpromu w Sądzie UE
Dzisiaj ruszają rozmowy na temat dostaw gazu przez Ukrainę. Na niekorzyść Kremla przemawia wyrok w sprawie OPAL
Chodzi o zeszłotygodniowe orzeczenie Sądu UE w sprawie lądowej odnogi gazociągu Nord Stream. Trybunał, rozpatrując skargę Polski, zakwestionował zwiększenie dostępu Gazpromu do gazociągu OPAL w Niemczech. Decyzję umożliwiającą korzystanie przez rosyjską spółkę z gazociągu z wyłączeniem zasad konkurencyjności zatwierdziła Komisja Europejska na wniosek Niemiec. Orzeczenie miało zostać wykonane natychmiast.
Niekorzystny dla Gazpromu wyrok może być kartą przetargową w rozmowach trójstronnych. Dzisiaj przedstawiciele Rosji, Ukrainy i Komisji Europejskiej wracają do stołu rozmów na temat kontraktu na przesył gazu przez Ukrainę. KE chce, by umowa została przedłużona na 10 lat. Kijów ma teraz znacznie lepszą pozycję negocjacyjną. Dostępna dla Gazpromu przepustowość OPAL spadła z 90 do 50 proc. Ograniczenie możliwości przesyłowych, będące skutkiem decyzji Sądu UE, zmniejsza ryzyko przekierowania całego tranzytu gazu na Zachód z pominięciem Ukrainy. Kijów zarabia na tranzycie do 3 mld dol. rocznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.