Pakiet mobilności dokręca śrubę przewoźnikom. Na celowniku UE także lżejsze pojazdy
Co kilka lat firmy transportowe zderzają się z wprowadzaniem kolejnych regulacji w branży, przez co polscy przewoźnicy przyzwyczaili się już do pracy w niestabilnym otoczeniu prawnym. Można wspomnieć chociażby niedawne zmiany zaostrzające kryteria dostępu do zawodu przewoźnika w UE oraz wejście w życie płac minimalnych w poszczególnych krajach UE obowiązujących kierowców. Już wtedy wielu komentatorów prognozowało skurczenie się polskiego rynku transportu drogowego, jednak mimo tych przeciwności polscy przedsiębiorcy potrafili utrzymać pozycję lidera w Europie. Teraz przyszedł czas na zmierzenie się z kolejnym wyzwaniem i nie tylko komentatorzy, lecz także wszystkie siły polityczne (co nie zdarza się często) są zgodne, że będzie to najcięższa walka z dotychczasowych.
Regulacje, które 4 kwietnia 2019 r. zostały przegłosowane w Parlamencie Europejskim, nie pozostawiają złudzeń co do intencji krajów zachodnich, które chcą ograniczyć obecność polskiego transportu w Europie. Choć tak modny w dzisiejszych czasach protekcjonizm nie jest obcy żadnemu z krajów dbających o swoje interesy na rynku międzynarodowym, tutaj przybiera rozmiary wcześniej niespotykane.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.