Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Umowa pozwala odzyskać wierzytelności w zamian za prowizję

17 grudnia 2012
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

W obrocie wierzytelnościami często stosowana jest umowa przelewu wierzytelności do inkasa. Niekiedy nazywa się ją również przelewem powierniczym. W jakich przypadkach wykorzystywana jest tego rodzaju umowa i jakie może przynieść efekty?

@RY1@i02/2012/244/i02.2012.244.18300120b.802.jpg@RY2@

Tomasz Kański, radca prawny, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak

Na podstawie umowy przelewu wierzytelności do inkasa wierzyciel przenosi na drugą stronę (cesjonariusza) wierzytelności, jakie przysługują mu od dłużnika. Zadaniem cesjonariusza jest ściągnięcie tych wierzytelności od dłużnika i przekazanie wierzycielowi uzyskanych środków w zamian za prowizję. Warto podkreślić, że umowa przelewu wierzytelności do inkasa jest umową nienazwaną. Oznacza to, że nie jest bezpośrednio uregulowana w kodeksie cywilnym i jej strony mogą dowolnie kształtować treść umowy w granicach określonych zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 kodeksu cywilnego.

Omawiana umowa jest najczęściej hybrydą umowy cesji wierzytelności oraz umowy-zlecenia. Na jej podstawie dochodzi do przelewu wierzytelności na cesjonariusza, który jednak nie jest zobowiązany do zapłaty ceny za przelaną wierzytelność. Przelew wierzytelności jest bowiem dokonywany tylko w celu umożliwienia cesjonariuszowi dochodzenia należności z przelanej wierzytelności.

Wraz z wierzytelnością przenoszone są na cesjonariusza najczęściej także zabezpieczenia ustanowione przez dłużnika na rzecz wierzyciela. W przypadku ściągnięcia należności cesjonariusz przekazuje ściągnięte środki wierzycielowi, a sam jest uprawniony do wynagrodzenia prowizyjnego, którego wysokość może stanowić określony procent ściągniętej należności. W ramach umowy cesjonariusz działa w imieniu własnym, ale w interesie wierzyciela. Jeżeli cesjonariuszowi nie uda się ściągnąć wierzytelności w terminie wskazanym w umowie, wierzytelności przechodzą z powrotem na wierzyciela. Oznacza to, że ryzyko ekonomiczne związane ze ściągnięciem należności pozostaje po stronie wierzyciela. Dopuszczalność zawierania tego typu umów została potwierdzona orzeczeniami SN, np. w wyroku z 8 lipca 2011 r. (sygn. akt IV CNP 103/10).

not. KT

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.