Sąd polubowny sposobem na wyrok bez zbędnej mitręgi
Arbitraż nadaje się do rozstrzygania sporów nie tylko między przedsiębiorcami, ale też tych z udziałem konsumentów. Tym, o czym trzeba pamiętać, jest odpowiednie zredagowanie porozumienia, na którego podstawie procedura ta w ogóle się toczy
Sądownictwo polubowne, inaczej arbitraż, jest rozwiązaniem jak najbardziej dopuszczalnym w stosunkach gospodarczych. Co więcej, często polecają je eksperci, wskazując na jego przewagę nad sądownictwem powszechnym.
Klauzula najważniejsza
Podstawa dla funkcjonowania sądów polubownych znajduje się w kodeksie postępowania cywilnego (art. 1154-1217). Czytamy w nim, że w sytuacji gdy przepisy szczególne nie stanowią inaczej, stronom wolno poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego spory o prawa majątkowe lub niemajątkowe mogące być przedmiotem ugody sądowej. Zatem przedmiotem arbitrażu nie mogą być niektóre sprawy o charakterze nieprocesowym albo dotyczące praw niezbywalnych lub niepodlegające ochronie prawnej.
By poddać rozstrzyganie przyszłych sporów sądom polubownym, wystarczy umieścić w umowie klauzulę arbitrażową (zapis na sąd polubowny). Zawiera ona informację o zakresie spraw przekazywanych do arbitrażu oraz wyraźne wskazanie konkretnego (tylko jednego) sądu polubownego, który wybierają strony. Działają one chociażby przy izbach gospodarczych, izbach budownictwa czy też izbach przemysłowo-handlowych. W sumie na terenie całego kraju funkcjonuje ich kilkadziesiąt. Ważne, by wybrać ten zajmujący się branżą danego przedsiębiorcy lub działający na tym samym co on terenie. Niekwestionowaną zaletą jest tu to, że chodzi o profesjonalne organizacje zawodowo zajmujące się arbitrażem. Mają one wypracowane własne metody rozstrzygania sporów, otwarte jednak na modyfikacje ich regulacji na mocy porozumienia przedsiębiorców.
Oprócz sądów instytucjonalnych przedsiębiorcy mogą skorzystać z doraźnych form polubownego rozstrzygania sporów. W takiej sytuacji sami wybierają arbitrów, którzy zajmują się rozwiązaniem jednej konkretnej sytuacji konfliktowej. W tym przypadku klauzulę arbitrażową zastępuje odrębna umowa cywilnoprawna - kompromis. Sporządzony w formie pisemnej określa zasady działania arbitrów oraz standardy, według których spór ma zostać rozwiązany. Przy redagowaniu treści takiej umowy warto pozostać konkretnym, by nie doprowadzić do formalnej nieważności kompromisu. Nie może ona prowadzić do uprzywilejowania którejkolwiek ze stron. Trzeba również sprawdzić, czy sprawa objęta sporem nie została na mocy przepisów powszechnie obowiązujących wyłączona spod arbitrażu.
Sądy polubowne mogą być wykorzystane również do rozwiązywania sporów wspólników spółki z nią samą. Wystarczy, że odpowiedni zapis znajdzie się w jej umowie lub statucie.
To kosztuje
Niezależnie od tego, na którą formę zdecydują się przedsiębiorcy, muszą pamiętać o kosztach, jakie przyjdzie im ponieść. Są oni bowiem, najczęściej solidarnie, obciążeni wydatkami arbitrów poniesionymi w związku z wykonywaniem czynności, a także koniecznością wypłacania im odpowiedniego wynagrodzenia. Szczegółowy zakres opłat zależy od poszczególnych sądów. Warto pamiętać, że niższe koszty nie zawsze okazują się atutem, bo na przykład mniejszego wynagrodzenia domagają się młodzi, niedoświadczeni arbitrzy.
Całą jednostopniową procedurę uruchamia wniesienie pozwu. Jako wymóg formalny należy w nim wskazać podstawę rozstrzygnięcia sprawy przez dany sąd - załączając np. kopię umowy zawierającej klauzulę arbitrażową. Trzeba określić wartość przedmiotu sporu i żądanie poparte wyjaśnieniami, tudzież dowodami. W tym miejscu, jeśli tak wynika z porozumienia między przedsiębiorcami, powód wyznacza jednego z arbitrów. Pozwany czyni to po otrzymaniu odpisu pozwu. Wtedy może również sporządzić odpowiedź ze swoim stanowiskiem wobec zarzutów. Wszystko to w języku, jaki ustalą strony, a więc niekoniecznie polskim, co ma znaczenie w przypadku kontaktów z zagranicznymi klientami.
W rozstrzyganiu sporu, oprócz obustronnych wyjaśnień, pomaga rozprawa. Najczęściej jest ona niejawna, co - w przeciwieństwie do tradycyjnego sądu - pozwala zachować poufność. Sprawę rozstrzyga ugoda lub wyrok. Przyjmuje się, co zresztą określają regulaminy poszczególnych sądów, że strony, decydując się na arbitraż, zgadzają się wykonać zapadłe w jego toku orzeczenia.
W sytuacji gdy przedsiębiorca nie zgadza się z wyrokiem, może wkroczyć na ścieżkę sądownictwa powszechnego. Jest to jednak droga zarezerwowana na wypadek, gdy chodzi o uchybienia natury formalnoprawnej. Chodzi więc o przesłanki, takie jak brak zgodnego z prawem zapisu na sąd polubowny, niezrozumiałość rozstrzygnięcia zawierającego sprzeczności albo gdy wyrok uchybia praworządności lub zasadom współżycia społecznego, a także zachodzą okoliczności jak przy wznowieniu postępowania. W takim przypadku sąd powszechny może jedynie uchylić orzeczenie sądu polubownego, ale merytorycznie sprawą się nie zajmie.
Piotr Pieńkosz
Podstawa prawna
Ustawa z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.)
Regulaminy poszczególnych sądów arbitrażowych i centrów mediacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu