Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sąd pracy może z urzędu uwzględnić roszczenie pracownika

9 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jeden z moich pracowników złożył pozew o przywrócenie do pracy. Jego stanowisko jest już zajęte, a intensywny i długotrwały konflikt pomiędzy mną a tym podwładnym wyklucza dalszą współpracę. Jednak z uwagi na to, że wypowiedzenie angażu było niezgodne z prawem, na rzecz pracownika zostało zasądzone odszkodowanie – mimo że zatrudniony tego nie żądał. Czy sąd mógł tak zrobić? Zaznaczam, że pracownik nie sprzeciwił się temu, kiedy sąd zapytał go o decyzję. Nie był on również reprezentowany przez fachowego pełnomocnika.

W razie niezgodnego z prawem wypowiedzenia umowy o pracę podwładnemu przysługują dwa roszczenia: żądanie przywrócenia do pracy (gdy upłynął już okres wymówienia) albo zasądzenia odpowiedniej kwoty odszkodowania (art. 45 par. 1 kodeksu pracy; dalej: k.p.). Jeżeli pracownik dokonał wyboru jednego z przysługujących mu alternatywnie roszczeń, a to zgłoszone przez niego okaże się nieuzasadnione, sąd fakultatywnie uwzględnia inne roszczenie alternatywne. Tak stanowi art. 4771 kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). Cytowana regulacja dotyczy zatem sytuacji, gdy powództwo pracownika jest co do zasady uzasadnione, a jedynie wskazane przez niego żądanie jest w danym przypadku bezpodstawne, bo np. jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Podkreślić należy, że sąd jedynie może, ale nie musi skorzystać z tego rozwiązania. Przy ocenie, czy w celu jego uwzględnienia konieczne jest powołanie się na powyższy przepis, najczęściej bierze się pod uwagę poziom wykształcenia pracownika (powoda), logikę jego wypowiedzi czy np. zdolność rozumienia przez niego pytań sądu. Jednocześnie wskazana wyżej regulacja adresowana jest do tych osób (powodów), którzy z różnych względów nie korzystają w danej sprawie z pomocy adwokata lub radcy prawnego. W przeciwnym wypadku to fachowy pełnomocnik powinien samodzielnie – stosownie do okoliczności – zmodyfikować żądanie pozwu w odpowiednim momencie procesu sądowego.

Warto też zaznaczyć, że komentowany przepis stanowi odstępstwo od generalnego zakazu wyrokowania co do przedmiotu nieobjętego żądaniem ani zasądzania ponad zgłoszone roszczenie (wyrażonego w art. 321 k.p.c.). Jak wskazano w „Komentarzu do Kodeksu postępowania cywilnego” pod red. Andrzeja Zielińskiego (wydanie 3, C.H. BECK, Warszawa 2008, s. 774), sąd nie ma obowiązku pouczania o bezzasadności powództwa i możliwości skutecznego dochodzenia innych roszczeń, jeżeli powód jednoznacznie formułuje żądanie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 września 2000 r., sygn. akt I PKN 48/00). Z kolei w wyroku z 5 lipca 2002 r., sygn. akt I PKN 235/01, SN wyraził pogląd, że: „Przepis art. 4771 par. 1 k.p.c., dopuszczający orzekanie ponad żądanie, nie może być rozumiany jako zezwalający na orzekanie wbrew żądaniu powoda”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.