Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Kara za brak Tarantul dla wojska była zbyt wysoka

17 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Konflikt izraelsko-palestyński może w pewien sposób usprawiedliwiać problemy firm z tamtego regionu z terminową realizacją zamówień – wynika z opublikowanego właśnie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie miarkującego karę umowną nałożoną na spółkę, która miała dostarczyć polskiej armii pojazdy rozpoznawcze (sygn. akt III C 1606/17).

Program Tarantula, w ramach którego Wojsko Polskie ma zostać wyposażone w 50 mobilnych bezzałogowych pojazdów rozpoznawczych, nie ma szczęścia. Pod koniec ubiegłego roku trzeba było unieważnić przetarg na ich dostawę, bo nie złożono w nim żadnej oferty. Podobnie stało się w 2018 r., kiedy to też zabrakło chętnych. Umowa pierwotnie zawarta w 2015 r. z izraelską firmą Roboteam nigdy nie została zrealizowana. Inspektorat Uzbrojenia nałożył za to na nią karę umowną w łącznej wysokości ok. 3 mln zł.

– Sąd zdecydował się zmiarkować karę, której dochodził zamawiający, o 25 proc., co w realiach procesowych nie jest szczególnie imponującym wynikiem. Wśród elementów, które przekonały do tego sąd, ciekawa jest staranność wykonawcy w realizacji umowy. Kroki podejmowane przez stronę dla minimalizacji negatywnych skutków naruszenia przez nią umowy są uwzględniane w puli czynników pozwalających na obniżenie kary. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że wykonawca wychodził nawet przed szereg, starając się zapewnić zamawiającemu możliwie optymalny sprzęt. Nieco gorzko wybrzmiewa uwaga sądu, że wysokie standardy działania wykonawcy w zderzeniu z kostycznym podejściem zamawiającego doprowadziły do opóźnień w realizacji zamówienia – komentuje wyrok radca prawny Łukasz Mróz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.