Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Można odnieść wrażenie, że banki w sposób wybiórczy stosują się do obowiązujących przepisów

23 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W 2017 r. ustawodawca uchwalił ustawę o kredycie hipotecznym, a w niej regulację nakazującą bankom udzielanie odpowiedzi na wnioski kredytowe w ciągu 21 dni. Nie wszystkie korporacje jednak to robią. Może zastosowanie tego przepisu jest niewykonalne?

Paulina Grochowska, radca prawny w kancelarii Chmaj i Wspólnicy

Nie, to wykonalne. Ale warto rzeczywiście spojrzeć do ustawy i do ratio legis, które legło u podstaw uchwalenia takich, a nie innych przepisów. Otóż celem wprowadzenia aktualnie obowiązującej ustawy z dnia 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami było przede wszystkim zwiększenie ochrony osób pożyczających pieniądze na zakup mieszkania czy domu. Z kolei przepis art. 14 ust. 2 wspomnianej ustawy i wyznaczony w nim dla kredytodawcy termin 21 dni mają chronić interesy konsumentów w procesie kontraktowania z kredytodawcą, aby przede wszystkim zapewnić mu odpowiedni czas do namysłu w sprawie zaciągnięcia kredytu hipotecznego.

Nie możemy więc tracić z pola widzenia celu, dla jakiego ta regulacja powstała, a jest nią właśnie interes konsumenta. W dobie wszechobecnej digitalizacji i cyfryzacji banki dysponują mechanizmami umożliwiającymi usprawnienie procesu, którego finałem jest wydanie decyzji w sprawie udzielenia kredytu hipotecznego. Na rynku duńskim i brytyjskim znakomita większość kredytów udzielana jest właśnie online. To rozwiązanie się sprawdza, pozwala zaoszczędzić zarówno czas, jak i koszty związane z procedurą tradycyjną. Aktualna sytuacja na rynku związana z pandemią COVID-19 dodatkowo wymusza konieczność wyjścia naprzód nowoczesnym technologiom.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.