Upadek umowy kredytu to nie darmowy lunch
S koro „niesłusznym wzbogaceniem” jest darmowe podziwianie cudzych obrazów lub jazda na gapę, to tym bardziej jest nim bezpodstawne korzystanie z cudzego pieniądza, czyli kapitału udostępnionego przez bank.
W biznesie nie ma darmowych lunchów. Powiedzenie to zostało spopularyzowane przez noblistę Miltona Friedmana w 1975 r. Jego sens sprowadza się do tego, że za wszystko trzeba płacić, a pytanie dotyczy wyłącznie tego, kto i w jakiej wysokości ponosi koszt „darmowego lunchu”. Jest to kwintesencja ekonomicznej analizy prawa jako metody badania skutków działania prawa i sądów.
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.