Klient może nie zapłacić za tłumaczenie z Google Translate
Dokonanie przekładu za pomocą darmowych narzędzi stanowi rażące naruszenie zasad sztuki zawodowej oraz poufności powierzonych dokumentów – wynika z przełomowego wyroku Sądu Rejonowego w Poznaniu
Sprawa, do której uzasadnienia udało nam się dotrzeć, dotyczyła klienta, który wykupił usługę tłumaczenia na język angielski swojej książki – specjalistycznego podręcznika programowania mikrokontrolerów. Klient zdecydował się wykupić pakiet standard w jednym z biur tłumaczeń. Opis pakietu zawierał zastrzeżenie o braku zgodności z normą jakościową PN-EN 15038:2006 (dzisiaj: norma ISO 17100:2015). Gwarantowano jednak, że tłumaczenie zostanie poddane redakcji przez osobę o specjalizacji zgodnej z dziedziną przekładu. Zapewniano też, że będzie nadawało się do zastosowań profesjonalnych.
Tak się jednak nie stało. Jakość tłumaczenia była mizerna: roiło się w nim od nieprzetłumaczonych fraz, błędów ortograficznych oraz niezrozumiałych zdań. Jak się okazało w toku sprawy, aż 92 proc. przekładu wykonano przy użyciu darmowej usługi Google Translate. Pieczę nad procesem sprawował zaś mało doświadczony pracownik biura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.