Opłaty bankowe budzą wątpliwości
Najlepszym wyjściem dla korzystających z wakacji kredytowych jest przeznaczenie zaoszczędzonych pieniędzy na nadpłatę i skrócenie okresu kredytowania. Tyle, że część banków pobiera z tego tytułu prowizję
Wprowadzone za pomocą ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom (Dz.U. z 2022 r. poz. 1488) wakacje kredytowe pozwalają kredytobiorcom na bezpłatne zawieszenie czterech rat kredytu hipotecznego w 2022 r. oraz czterech rat w 2023 r. Jeśli klient zdecyduje się na takie rozwiązanie, bank w okresie zawieszenia może pobrać tylko opłatę z tytułu ubezpieczenia (na życie lub mieszkania kredytobiorcy), a okres spłaty zobowiązania zostanie automatycznie wydłużony o tyle miesięcy, ile rat konsument zawiesił (czyli maksymalnie osiem).
Wakacje kredytowe, co zrozumiałe przy takich zasadach, cieszą się ogromną popularnością wśród kredytobiorców, przy czym eksperci apelują, by starać się nie przejadać zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy, lecz przeznaczyć je na częściową nadpłatę zobowiązania. Dzięki temu można albo zmniejszyć wysokość miesięcznej raty, albo skrócić okres kredytowania. Przy tym - o czym można się przekonać, korzystając choćby z kalkulatorów na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, znacznie korzystniejsze jest skrócenie okresu kredytowania. Nie zmniejszy to co prawda wysokości miesięcznej raty, ale za to przyniesie znacznie większe oszczędności na całym kredycie (sumarycznie konsument zapłaci bankowi znacznie mniej z tytułu odsetek) oraz pozwoli na szybsze pozbycie się zobowiązania (patrz: grafika). Wakacje kredytowe wydłużają okres kredytowania o osiem miesięcy, napłata może skrócić go o nawet kilka lat, co będzie sporą ulgą dla klientów, którzy planowo ukończą spłatę w okolicach 65. roku życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.