Zastosowanie przez sąd zasad doświadczenia życiowego nie powoduje nieważności postępowania
Nie zachodzi nieważność postępowania polegająca na naruszeniu prawa strony do obrony w sytuacji, gdy sąd w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zastosował zasady doświadczenia życiowego. Ustalanie czasu potrzebnego na przemarsz, czy wejście po schodach nie wymaga prowadzenia eksperymentu procesowego. Okoliczności te znane są każdemu na podstawie obserwacji życia codziennego. Tym samym zagadnienie oceny materiału dowodowego przy użyciu zasad doświadczenia życiowego nie powinno być przenoszone na płaszczyznę samego prowadzenia postępowania dowodowego. Taką tezę można wysnuć z wyroku Sądu Najwyższego z 25 lutego 2009 r. (II PK 187/08). Wyrok zapadł na tle następującego stanu faktycznego.
Maciej D., mimo iż przebywał na urlopie wypoczynkowym, ok. godziny 22.20, nie posiadając wymaganej zgody, samowolnie wszedł na teren zakładu pracy z dużą torbą, w której znajdowały się materiały pirotechniczne. Strażnik wpuścił go na teren zakładu pracy. Jego wejście zarejestrowały kamery telewizji przemysłowej. Następnie Maciej D. wszedł na dach maszynowni, gdzie ustawił i odpalił 25 rac świetlnych połączonych lontem, a następnie opuścił dach maszynowni. Około godziny 22.30 nastąpiło odpalenie materiałów pirotechnicznych. Strażnicy udali się w pobliże budynku maszynowni, jednak nie zdołali zatrzymać sprawcy, znaleźli jedynie pozostałości po odpalonych racach na dachu maszynowni. Po uzyskaniu przez prezesa zarządu raportu o zaistniałej sytuacji zawiadomiono policję. Wszczęto także postępowanie wyjaśniające. Po zdarzeniu Maciej D. odbył rozmowę z prezesem zarządu, nie przyznając się do czynu. 12 sierpnia 2004 r. wręczono pracownikowi oświadczenie o rozwiązaniu stosunku pracy. Oświadczenie to uzasadniono nieprzestrzeganiem przepisów i zasad bhp, a także przepisów przeciwpożarowych oraz naruszeniem obowiązku dbałości o dobro pracodawcy w ten sposób, że przebywając na terenie zakładu pracy w dniu wolnym od pracy bez zgody przełożonego Maciej D. odpalił race świetlne z dachu maszynowni, przez co stworzył poważne zagrożenie dla funkcjonowania zakładu pracy i miasta, a także naraził pracowników i mienie pracodawcy na niebezpieczeństwo.
Maciej D. złożył do sądu rejonowego powództwo, w którym domagał się od pracodawcy zasądzenia odszkodowania za nieuzasadnione i dokonane z naruszeniem prawa rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika, a także odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika oraz odszkodowania na podstawie układu zbiorowego pracy. Powództwo to zostało oddalone. Pracownik następnie złożył apelację od tego wyroku do sądu okręgowego. Apelacja uznana została za nieuzasadnioną.
Wyrok tego sądu następnie zaskarżył do Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy uchylił go i przekazał sprawę sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd okręgowy oddalił apelację pracownika. Sąd dokonał oceny materiałów zgromadzonych w aktach postępowania karnego. Wskazał ponadto na istotne rozbieżności w tych zeznaniach co do zakresu działań, które miał Maciej D. podejmować na terenie zakładu, przyczyn przebywania na tym terenie, a także jego zachowań. Ponadto sąd poczynił ustalenia możliwości wykonania czynności od momentu przejścia przez bramę zakładu do momentu odpalenia rac. Sąd oparł te ustalenia na podstawie znajdujących się w sprawie dokumentów i swego doświadczenia.
Od wyroku tego skargę kasacyjną wniósł ponownie Maciej D. Sąd Najwyższy oddalił ją. W uzasadnieniu zaś stwierdził, iż bezpodstawny jest zarzut niezastosowania się przez sąd okręgowy do wykładni prawa zaprezentowanej przez Sąd Najwyższy. Sąd okręgowy otrzymał jedynie wytyczne przeprowadzenia określonych ustaleń, co też w toku ponownego postępowania uczynił. Przeprowadzona przez niego analiza materiału dowodowego ma charakter gruntowny i szeroki, wnioski, jakie wywiódł z ustalonych faktów, mają charakter logiczny. Uznał również, że sąd okręgowy wykonał przedstawione mu wytyczne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.