Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sąd pracy może zwolnić pracownika, który przegrał proces, od uiszczenia kosztów zastępstwa procesowego

1 października 2009
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Pracownik, który wnosi pozew w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, nie ma obowiązku ponoszenia kosztów sądowych. Warunkiem jest jednak, że wartość przedmiotu sporu nie przewyższa 50 tys. zł.

Zgodnie z ogólnymi zasadami do uiszczenia kosztów sądowych obowiązana jest ta strona, która wnosi do sądu pismo podlegające opłacie lub powodujące wydatki (art. 2 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Od tej zasady istnieje wyjątek w sprawach sądowych ze stosunku pracy.

Pracownik wnoszący powództwo co do zasady nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych (art. 96 ustawy). Oznacza to, iż zwolniony on będzie z konieczności uiszczania wydatków, np. związanych z wynagrodzeniem biegłego ustanowionego na jego wniosek, które to wydatki poniesie za niego tymczasowo Skarb Państwa (art. 97 ustawy), a także w zasadzie z ponoszenia innych opłat. Wyjątkiem jest opłata podstawowa w kwocie 30 zł, którą obowiązany jest pracownik uiścić od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, a także sprawy, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa kwotę 50 tys. zł. Pobierana jest wtedy opłata stosunkowa (od wszystkich pism procesowych) w wysokości 5 proc. wartości przedmiotu sporu.

Co więcej próg 50 tys. zł jest bardzo istotny nie tylko przy samym inicjowaniu procesu, ale i na późniejszym jego etapie. Określenie wartości przedmiotu sporu powyżej tej granicy powoduje konieczność uiszczania opłat w danej sprawie od wszystkich podlegających opłacie pism procesowych i to niezależnie od późniejszej zmiany wysokości przedmiotu zaskarżenia, na co jednoznacznie wskazuje uchwała Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2007 r. (II PZP 6/07, OSNP 2008/7-8/89). W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że w sprawie z zakresu prawa pracy z powództwa pracownika, w której wartość przedmiotu sporu przewyższa kwotę 50 tys. zł, od apelacji powoda, w przypadku gdy wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa od tej kwoty, pobiera się opłatę stosunkową obliczoną od wartości przedmiotu zaskarżenia.

W tym miejscu trzeba jednak zaznaczyć, że opłatę w kwocie 30 zł od apelacji, zażalenia, skargi kasacyjnej i skargi o stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia w sprawach, gdzie wartość przedmiotu sporu nie przekracza 50 tys. zł, będą ewentualnie ponosiły obie strony procesu, albowiem ustawodawca nie wprowadził żadnego rozróżnienia podmiotowego, co również jest podkreślane w orzecznictwie. W postanowieniu z 8 listopada 2006 r. (I UZ 32/06, OSNP 2007/23-24/361) Sąd Najwyższy zauważył, że w sprawie z zakresu prawa pracy, w której wartość przedmiotu sporu nie przewyższa kwoty 50 tys. zł, od apelacji wniesionej przez pracodawcę pobiera się opłatę podstawową w kwocie 30 zł.

Tym samym granica kwotowa w istotny sposób rzutuje na finansowe obowiązki obu stron procesu. W praktyce częściej jednak wpływa na decyzje pracownika-powoda (jako z reguły strony słabszej ekonomicznie). Dlatego może się zdarzyć, że składa on pozew tak sformułowany, aby żądanie nie przekraczało 50 tys. zł. Szczególnie wtedy, gdy nie zachodzą przesłanki do zwolnienia pracownika od kosztów sądowych na zasadach ogólnych, a ewentualne roszczenie jedynie w niewielkim stopniu przekracza 50 tys. zł lub też jest trudne do udowodnienia.

Wskazać należy, że zasadą procesu jest, że strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, tj. koszty procesu (art. 98 par. 1 k.p.c.).

Na koszty procesu oprócz wspomnianych wyżej opłat i wydatków (czyli kosztów sądowych) będą składały się przede wszystkim koszty zastępstwa procesowego adwokata lub radcy prawnego występującego w sprawie, których wysokość uzależniona jest od przedmiotu, a w szczególności wysokości roszczenia dochodzonego w sprawie. A zatem, o ile zasadą jest, że sąd pracy w orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji rozstrzyga o wydatkach obciążając nimi stronę, która przegrała sprawę, o tyle jednak obciążenie pracownika tymi wydatkami może nastąpić jedynie w wypadkach szczególnie uzasadnionych, czyli np. wtedy, gdy roszczenie pracownika było rażąco bezzasadne i niepoprzedzone wezwaniem pracodawcy do dobrowolnego spełnienia świadczenia.

Natomiast korzystanie przez pracownika ze zwolnienia od kosztów sądowych, w razie przegrania sprawy, nie będzie, co do zasady, zwalniało go z konieczności obowiązku zwrotu kosztów zastępstwa prawnego przeciwnikowi (art. 108 ustawy). Dlatego też należy wiedzieć, że o wysokości wynagrodzenia adwokata (radcy prawnego) decyduje umowa z klientem. Jeśli ustalone w niej nwyagrodzenie mieści się w granicach obowiązujących stawek - sąd jest nim związany i w zasadzie nie może go korygować (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 21 maja 1999 r., I ACa 211/99, OSA 2002/4/27).

Tym niemniej może się zdarzyć, iż przegrywający (głównie wtedy, gdy jest nim pracownik) nie jest obciążany całością kosztów procesu, a w szczególności nie są zasądzane od niego (lub są zasądzane tylko w części) na rzecz strony przeciwnej, koszty zastępstwa procesowego. Możliwość wydawania takich rozstrzygnięć daje sądowi treść art. 102 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.

Za szczególnie uzasadniony wypadek, w którym strona przegrywająca sprawę w instancji może być obciążona kosztami tylko częściowo (art. 102 k.p.c.), należy uznać sytuację, w której wysokość wykazanych kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym mieści się w granicach wyznaczonych przez par. 15 ust. 4 pkt 1 w związku z par. 3 ust. 1 par. 6 i par. 7 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 12 grudnia 1997 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. nr 154, poz. 1013 z późn. zm.), ale nie odpowiada stopniowi zawiłości sprawy, a zwłaszcza nakładowi pracy pełnomocnika (wyrok SN z 21 maja 1999 r., I PKN 59/99, OSNP 2000/15/580).

W tym miejscu należy podkreślić jednak, iż odstąpienie od zasądzenia kosztów procesu na rzecz strony wygrywającej winno następować jedynie wyjątkowo, np. wtedy gdy strona przegrywająca znajduje się w trudnej sytuacji materialnej lub życiowej.

Pracownik w I instancji domagał się zasądzenia od pracodawcy na swoją rzecz kwoty 60 tys. zł. Sąd przyznał mu jednak kwotę 40 tys. zł a w pozostałym zakresie roszczenie oddalił. Jeśli pracownik będzie wnosił apelację chcąc uzyskać pozostałe 20 tys. zł, powinien liczyć się z koniecznością uiszczenia opłaty w wysokości 1 tys. zł (5 proc. z zaskarżonych 20 tys. zł).

Pracownik występuje z powództwem, które sąd I instancji oddala, następnie w wyniku apelacji pracownika sąd II instancji zmienia wyrok uwzględniając powództwo. W dalszym toku postępowania pozwany pracodawca wnosi skargę kasacyjną. W odpowiedzi pracownik wnosi o jej oddalenie, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego w kwocie 60 tys. zł. Sąd Najwyższy oddala skargę kasacyjną jako bezzasadną, ale mając na względzie fakt, iż zastępstwo procesowe sprowadzało się do złożenia krótkiej odpowiedzi na skargę i nie odpowiadało nakładowi pracy pełnomocnika, przegrywającą w danej instancji stronę obciąża kosztami tylko częściowo.

Renata Jęsiak

gp@infor.pl

Art. 98, 102 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Art. 35, art. 96, art. 97, art. 108, art. 113 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. nr 167, poz. 1398 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.