Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Kościół odpowiada na wyrok

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

"Triumf cywilizacji śmierci" - tak skomentował orzeczenie sądu w sprawie Alicji Tysiąc kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

To kolejny głos w publicznej debacie, jaka toczy się po korzystnym dla kobiety wyroku sądu. Z kolei lider SLD Grzegorz Napieralski zaprosił Alicję Tysiąc do Sejmu i przywitał ją bukietem róż. Polityczni przeciwnicy natychmiast oskarżyli go, że wykorzystuje ją do celów politycznych.

Środowiska katolickie od dwóch dni przekonują, że orzeczenie sądu to zamach na wolność słowa i ograniczenie wolności propagowania katolickiej nauki społecznej. Wczoraj wsparł ich kardynał Stanisław Dziwisz. Metropolita krakowski zapewnił, że solidaryzuje się z zespołem "Gościa Niedzielnego", a wyrok sądu przyjął z przygnębieniem i zażenowaniem. "Zawiodły zwykła logika myślenia i zdrowy rozsądek, a zatriumfowała postawa cywilizacji śmierci. Śmiem twierdzić, że wyrok ten przywołuje ducha przeszłości, kiedy za prawdziwe słowa płaciło się skazującymi wyrokami sądowymi" - napisał w specjalnym oświadczeniu Dziwisz.

Redakcja tygodnika liczy, że to nie ostatni głos ze strony biskupów. - Wyrok sądu nie tylko godzi w konstytucyjną wolność słowa, ale też wolność wyznania - powiedział nam Bogumił Łoziński, szef działu opinii "Gościa Niedzielnego". Jego koledzy z warszawskiego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy nie kryją oburzenia i przypominają, że kilka tygodni temu sąd w Gdańsku uniewinnił Dorotę Nieznalską od zarzutu obrazy uczuć religijnych, uznając, że praca artystki, która na krzyżu umieściła męskie genitalia, nie obraża uczuć ludzi wierzących.

Skrajnie odmienne są reakcje lewicy. - Po wyroku sądu chór prawicowych polityków rzucił się na nią, więc uznałem za stosowne powiedzieć jej, że są też ludzie, którzy rozumieją jej trudną sytuację i chcą jej pomóc - argumentował Grzegorz Napieralski zapytany, dlaczego zaprosił Alicję Tysiąc do Sejmu.

I tak orzeczenie sądu i historia kobiety znowu stały się przedmiotem politycznego sporu. - Wykorzystywanie polityczne tej delikatnej sprawy jest nie na miejscu - krytykował lidera SLD Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.

Sama Alicja Tysiąc nie była zachwycona przebiegiem swojej wizyty w Sejmie. - Na miejscu miało nie być kamer. Przyjęłam zaproszenie, miało to być spotkanie kurtuazyjne - mówi nam. Najostrzej wyrok sądu komentują politycy PiS. - To już nie jest Alicja Tysiąc, ale to jest Alicja 130 Tysięcy, bo taka jest łączna kwota pieniędzy, jakie uzyskała od państwa i "Gościa Niedzielnego" - stwierdził Zbigniew Girzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że Alicja Tysiąc mogła zażywać środki antykoncepcyjne i myśleć przed zajściem w ciążę, bo lekarze ostrzegali, że przy porodzie może nawet stracić wzrok.

W środę sąd nakazał katolickiemu tygodnikowi "Gość Niedzielny" i jego wydawcy, czyli Archidiecezji Katowickiej, przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić jej 30 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd uznał, że seria publikacji poświęcona kobiecie, której niegdyś odmówiono aborcji, była obraźliwa i napastliwa.

W jednym z tekstów jej nazwisko pojawiło się w kontekście zbrodni hitlerowskich.

@RY1@i02/2009/188/i02.2009.188.000.009a.101.jpg@RY2@

Artur Gierwatowski/EDYTOR.net

Alicja Tysiąc

barbara.sowa@dziennik.pl

artur.grabek@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.