Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy

27 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Wprowadzone do kodeksu cywilnego w 2003 r. przepisy art. 6471 umożliwiające podwykonawcy dochodzenie wynagrodzenia solidarnie od inwestora i generalnego wykonawcy miały rozwiązać jeden z najważniejszych problemów praktyki budowlanej: niewypłacalność podmiotów zatrudniających podwykonawców. Miały one zapobiegać nieregulowaniu przez wykonawców inwestycji zapłaty za prace wykonane przez podwykonawców, zwłaszcza będących małymi i średnimi firmami. W uproszczeniu można powiedzieć, że dzięki tym przepisom przedsiębiorca będący generalnym wykonawcą, zawierając umowę z podwykonawcą, ponosi wraz z inwestorem solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Warunkiem odpowiedzialności inwestora jest wyrażenie przez niego zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą oraz zawarcie takiej umowy na piśmie. Dotyczy to także analogicznej sytuacji, gdy to podwykonawca zawiera umowę z dalszym podwykonawcą.

Odpowiedzialność solidarna oznacza, że podwykonawca może żądać zapłaty wynagrodzenia za wykonane prace równocześnie od swojego bezpośredniego kontrahenta (generalnego wykonawcy), jak i od inwestora. Zdaniem Sądu Najwyższego inwestor w przypadku odpowiedzialności solidarnej nie może odmówić zapłaty wynagrodzenia należnego podwykonawcy, powołując się na dokonaną już zapłatę tego wynagrodzenia do rąk generalnego wykonawcy (V CSK 179/07 z 16 czerwca 2008 r.).

Do powstania odpowiedzialności solidarnej konieczna jest zgoda inwestora na zawarcie przez (generalnego) wykonawcę umowy z podwykonawcą (umowy o dzieło). Wymóg uzyskania takiej zgody ma stwarzać ochronę inwestora przed dowolnym zawieraniem przez wykonawców umów z podwykonawcami, za które inwestor miałby solidarnie odpowiadać. Zgoda jest zatem, obok wymogu zachowania formy pisemnej umowy, elementem kluczowym dla powstania odpowiedzialności solidarnej. Może być ona udzielona wprost na piśmie albo w sposób dorozumiany.

Sformalizowana zgoda inwestora wynika wprost z przepisu kodeksu cywilnego (art. 6471 par. 2). Przed wyrażeniem takiej zgody przez inwestora wykonawca musi przedstawić mu umowę z podwykonawcą albo przynajmniej jej projekt. Powinien także przedłożyć inwestorowi część dokumentacji dotyczącej zakresu planowanych prac podwykonawcy. Po przedstawieniu tych dokumentów inwestor ma 14 dni na wyrażenie zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą albo na sprzeciw co do tego. Zgoda powinna być wyrażona na piśmie. Jednakże gdy w powyższym terminie inwestor nie udzieli żadnej odpowiedzi, to przyjmuje się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy z podwykonawcą.

W praktyce zdarzało się często, że wykonawca w porozumieniu z inwestorem nie występował o zgodę na zawarcie umów z podwykonawcami. Pomimo tego podwykonawcy byli wpuszczani na budowę za milczącym przyzwoleniem inwestora. Obliczone było to na uniknięcie solidarnej odpowiedzialności wobec podwykonawców, a niekiedy także na całkowite pozbawienie ich wynagrodzenia. Remedium na takie praktyki, sprzeczne z celem opisywanych przepisów, znaleźć można w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W licznych orzeczeniach SN stwierdził bowiem, że nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, a wystarczy, gdy inwestor uzyska informacje o osobie podwykonawcy oraz o treści umowy (II CSK 80/08 z 26 czerwca 2008 r., I CSK 123/08 z 3 października 2008 r.). Przy tym nieistotne jest to, z jakiego źródła i w jaki sposób inwestor uzyska informacje o zatrudnieniu podwykonawcy i zakresie jego prac. Ważne jest natomiast, żeby wiedział o tym, kto jest podwykonawcą i jakie prace wykonuje. Mając takie informacje, inwestor może wyrazić swoją zgodę w dowolnej formie (także w sposób dorozumiany) oraz w dowolnym czasie.

Dla powstania odpowiedzialności solidarnej nie będzie natomiast wystarczająca zgoda inwestora, który nie zna ani osoby podwykonawcy, ani zakresu prac, jakie miałyby zostać mu powierzone. Inwestor musi mieć minimalny zakres informacji o tym, jakie zobowiązanie zaciąga. A zatem musi co najmniej wiedzieć, wobec kogo będzie odpowiadał i za jaki zakres prac, gdyż na tej podstawie może określić wysokość wynagrodzenia, za które ponosi odpowiedzialność. Dlatego też przedsiębiorca podejmujący się podwykonawstwa nie powinien zaakceptować przedłożonego mu oświadczenia inwestora, w którym ten zgadza się na powierzenie prac podwykonawcom. Według Sądu Najwyższego takie lakoniczne stwierdzenie nie będzie skutkowało powstaniem odpowiedzialności solidarnej (III CZP 6/08 z 29 kwietnia 2008 r.).

Z omawianych przepisów wynika wprost, że aby umowa z podwykonawcą była ważna, musi zostać zawarta w formie pisemnej. Natomiast ważność takiej umowy nie zależy od uzyskania na nią zgody inwestora. Sąd Najwyższy uznał, że brak formalnej czy też dorozumianej zgody inwestora nie wpływa na ważność umowy (umowa jest wiążąca dla stron), lecz jedynie na zakres odpowiedzialności inwestora. (III CZP 36/06 z 28 czerwca 2006 r., V CSK 221/06 z 15 listopada 2006 r.).

Warto zwrócić uwagę na specyficzną sytuację, gdy podwykonawca dostarczył materiał na budowę, ale z różnych przyczyn nie wykonał już samej usługi, np. montażu. W takiej sytuacji, nawet gdyby inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej, to nie będzie odpowiadał wraz z generalnym wykonawcą za wynagrodzenie za dostarczone materiały. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, inwestor odpowiada solidarnie na mocy art. 6471 k.c. tylko, jeżeli świadczenie podwykonawcy zostało w pełni wykonane (I CSK 106/08 z 17 października 2008 r.). Inwestor nie będzie natomiast ponosił odpowiedzialności w sytuacji, jeżeli umowa podwykonawcza nie została w całości zrealizowana, np. nie wykonano montażu. W tym orzeczeniu SN podkreślił, że odpowiedzialność inwestora nie rozciąga się na umowy kupna zawierane przez wykonawcę. Takie umowy nie są umowami z podwykonawcami w myśl art. 6471 k.c.

Mając na uwadze powyższe poglądy Sądu Najwyższego, które z pewnością będą wpływały na orzecznictwo sądów niższych instancji, podwykonawcy powinni przede wszystkim zadbać o to, aby przy podpisywaniu umów o podwykonawstwo przedkładana była im wyraźna zgoda inwestora. Ze zgody tej musi wynikać, że inwestor wie, o jakie prace chodzi i kto będzie je wykonywał.

Jeżeli podwykonawca ma trudności z uzyskaniem takiej zgody, to w trakcie wykonywania prac musi podjąć takie działania, żeby inwestor dowiedział się o wykonywaniu przez niego prac oraz o ich zakresie. Może się to odbywać np. poprzez aktywne uczestnictwo w naradach budowlanych albo przez stosowny zapis na protokole odbioru prac wykonanych przez podwykonawcę. Podwykonawca w razie sporu sądowego musi bowiem wykazać, że inwestor wiedział, kim jest podwykonawca, jaki zakres prac został mu powierzony oraz że wykonywaniu prac przez tego podwykonawcę się nie sprzeciwiał.

1. W toku prac budowlanych odbywają się narady, w których udział biorą przedstawiciele inwestora, wykonawcy i podwykonawcy. Z narad tych wynika, jakie prace wykonuje dany podwykonawca. Jeżeli inwestor nie protestuje w żaden sposób przeciwko wykonywaniu prac przez podwykonawcę, można uznać, że zgadza się na umowę podwykonawczą. Zgoda wyrażona w takiej formie wystarczy dla powstania odpowiedzialności solidarnej.

2. W umowie pomiędzy inwestorem a podwykonawcą zapisano, że za pewną określoną część prac odpowiedzialny będzie Nowak, prowadzący działalność gospodarczą. Prace zostały przez Nowaka wykonane i odebrane przez inwestora. Także w tym przypadku należy uznać, że inwestor zgodził się na wykonywanie prac przez podwykonawcę i odpowiada solidarnie z wykonawcą za wynagrodzenie należne Nowakowi.

Podstawa prawa

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.