Gmina nie ma już obowiązku przyjąć nieodpłatnie własności nieruchomości
Każdy, kto nie był w stanie ponosić opłat związanych z korzystaniem z nieruchomości, mógł się jej dobrowolnie zrzec.
- Najczęściej były to nieruchomości zadłużone na przykład zrujnowane kamienice, których właściciele nie byli w stanie wyremontować - wskazuje Rafał Zientek, radca prawny.
Znowelizowane przepisy prawa cywilnego umożliwiają nieodpłatne przekazanie uciążliwej nieruchomości na rzecz gminy lub Skarbu Państwa. Zostały wprowadzone w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 15 marca 2005 r. stwierdzającego niezgodność art. 179 k.c. z konstytucją. Zaskarżony artykuł dopuszczał możliwość wyzbycia się nieruchomości poprzez notarialne zrzeczenie się jej własności. Trybunał uznał, że przepis ten narusza zasadę równorzędności podmiotów obrotu cywilnoprawnego, bo gmina stawała się właścicielem nieruchomości niezależnie od swojej woli.
- Aby przenieść nieodpłatnie nieruchomość, należy zwrócić się z odpowiednim zaproszeniem do gminy właściwej dla położenia nieruchomości. Jeżeli gmina nie wyrazi takiej woli lub jeśli w ciągu trzech miesięcy nie odpowie na zaproszenie, właściciel może zwrócić się do Skarbu Państwa - wskazuje notariusz Robert Dor. Jeżeli Skarb Państwa również nie będzie zainteresowany, to nie zmieni ona właściciela - dodaje.
W braku innych postanowień właściciel przekazujący nieruchomość nie ponosi odpowiedzialności za jej wady. Strony mogą w umowie o przekazanie nieruchomości dowolnie określić wzajemne obowiązki.
- Nie ma jeszcze orzecznictwa dotyczącego postanowień zawieranych w takiej umowie. Wiele kwestii wymaga doprecyzowania, przepisy nie nakładają, bowiem na strony konkretnych obowiązków - tłumaczy Marcin Bajko z Biura Gospodarki Nieruchomościami m.st. Warszawy. Przypadki nieodpłatnego przekazywania nieruchomości zdarzają się rzadko, ponieważ najczęściej nieruchomość przedstawia pewną wartość rynkową i znalezienie kupca na działkę lub budynek jest prawdopodobne. - Istnieją jednak przypadki zdegradowanych nieruchomości, które wymagają kosztownej i długotrwałej rekultywacji, na którą właściciela lub potencjalnych inwestorów po prostu nie stać, dlatego taka instytucja jest potrzebna - dodaje Marcin Bajko.
Nieodpłatne przekazanie nieruchomości przypomina umowę darowizny. Wymagana jest przy tym wola obu stron, a transakcja ma charakter nieodpłatny - mówi Grzegorz Zawada z kancelarii adwokackiej Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór. Przepisy o darowiźnie zakładają jednak możliwość np. odwołania darowizny, co w przypadku przyjęcia nieruchomości mogłoby narazić gminę lub Skarb Państwa na straty - uważa Grzegorz Zawada.
Zdaniem ekspertów przepisy dotyczące nieodpłatnego przekazania nieruchomości nie wpłyną w sposób istotny na rynek, gdyż będą dotyczyły jedynie sporadycznych przypadków bardzo kłopotliwych nieruchomości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.