Prawo polskie musi jasno określać prawa konsumenta
Andrzej Springer, radca prawny z kancelarii prawnej Grynhoff Woźny Maliński
W połowie grudnia 2008 r. rząd skierował do Sejmu projekt nowelizacji kodeksu cywilnego, zgodnie z którą zmieniony ma być m.in. art. 385 par. 2 k.c. Projektowana zmiana ustawy w części dotyczącej abstrakcyjnej kontroli umów zawieranych z konsumentami ma na celu uzyskanie pełnej zgodności przepisów prawa polskiego z postanowieniami Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Inicjatywa ta jest następstwem skierowania przez Komisję Europejską do rządu polskiego wezwania do przedstawienia uwag odnośnie do nieprawidłowości w transpozycji do prawa polskiego przepisu art. 5 Dyrektywy Rady. Komisja wskazała, iż kodeks cywilny nie zawiera odpowiednika przepisu art. 5 zdanie 3 dyrektywy, który wyraźnie wyłącza stosowanie zasady wykładni nieuzgodnionych indywidualnie nietransparentnych postanowień umownych na korzyść konsumenta, w przypadku procedury abstrakcyjnej kontroli wzorców. Na kanwie podobnych sytuacji Komisja Europejska zakwestionowała już uprzednio skutecznie sposób implementacji Dyrektywy przez Hiszpanię oraz Holandię przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.
Przepis art. 385 par. 2 zdanie 2 k.c., w jego aktualnym brzmieniu, statuuje regułę wykładni in dubio contra proferentem, zgodnie z którą niejednoznaczne postanowienia wzorca umowy tłumaczy się na korzyść konsumenta. Odwołując się do treści powyższego przepisu, konsument - w indywidualnym sporze z przedsiębiorcą, dotyczącym wykładni zapisu konkretnej umowy - może zatem domagać się, aby wątpliwości co do rzeczywistej treści praw i obowiązków stron, związane z niejasnymi zapisami wzorca, interpretowane były na jego korzyść. Powstaje natomiast pytanie, czy powyższa reguła interpretacyjna znajduje również zastosowanie w postępowaniu przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone - skoro kodeks cywilny, odmiennie niż dyrektywa, nie zawiera takiego wyłączenia. SOKiK, inaczej niż zwykły sąd cywilny, dokonuje tzw. abstrakcyjnej kontroli wzorca, oderwanej od okoliczności konkretnej sprawy. W razie uwzględnienia powództwa sąd w sentencji wyroku przytacza treść postanowień wzorca umowy uznanych za niedozwolone i zakazuje ich wykorzystywania. Rozstrzygnięcie to korzysta z rozszerzonej prawomocności, wywołując skutek także wobec osób trzecich.
W uzasadnieniu projektu nowelizacji projektodawca przywołał dwa przeciwstawne poglądy dotyczące powyższej kwestii. Zgodnie z jednym stanowiskiem, także obecnie, mimo braku wyraźnego wyłączenia w ustawie, należy przyjąć, że w ramach abstrakcyjnej kontroli nie ma możliwości - ze względu na charakter i tryb tej kontroli - stosowania przedmiotowej reguły wykładni. Przyjęcie przez sąd korzystnej dla konsumenta wykładni kontrolowanego wzorca mogłoby bowiem skutkować oddaleniem powództwa o uznanie postanowień wzorca za niedozwolone, co byłoby dysfunkcjonalne i podważałoby cel abstrakcyjnej kontroli wzorców. W tym zakresie projektodawca przywołał w szczególności stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z 6 października 2004 r., sygn. I CK 162/2004. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy stwierdził, że w ramach abstrakcyjnej kontroli wzorców przepis art. 385 k.c. nie znajduje zastosowania - chodzi tu bowiem o kontrolę abstrakcyjną, skuteczną erga omnes, nie zaś o ograniczoną w skutkach do stron wykładnię konkretnej umowy. Przedmiotem rozpoznania w sprawie nie jest zatem kwestia ustalenia treści umowy w drodze jej wykładni, ale wyjaśnienie, czy konkretne postanowienie wzorca umownego stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i z tej przyczyny nie wiąże nie tylko powodów, ale nieograniczonego kręgu konsumentów.
Zgodnie z przeciwstawnym poglądem, tekst art. 385 par. 2 zdanie 2 k.c. jest jasny i nakazuje wykładać postanowienia wzorca na korzyść konsumenta - a od reguły tej przepisy nie czynią żadnych wyjątków. W uzasadnieniu innego, późniejszego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, iż jest oczywiste, że przy ocenie abuzywności klauzuli umownej zawartej w określonym wzorcu umownym należy najpierw ustalić treść kwestionowanej klauzuli umownej, a treść taka mogłaby być ustalona za pomocą ogólnych (art. 65 k.c.) i szczególnych (właściwych dla umów konsumenckich, art. 385 par. 2 k.c.) dyrektyw wykładni (wyrok z 13 lipca 2005 r., sygn. I CK 832/2004).
Istnienie powyższych rozbieżności przemawiało zatem za koniecznością wyraźnego rozstrzygnięcia tej kwestii w treści kodeksu cywilnego. Potrzeba ta istniała tym bardziej, iż w wyroku z 10 maja 2001 r. w sprawie C-144/99 Komisja przeciwko Holandii Trybunał wskazał, że nawet jeśli ustalone orzecznictwo państwa członkowskiego interpretuje przepisy prawa krajowego w sposób, który odpowiada wymogom dyrektywy, nie daje to jasności i precyzji potrzebnych dla wypełnienia wymogów pewności prawnej. Konieczne jest bowiem, by prawo krajowe gwarantowało, że organy krajowe będą skutecznie stosować dyrektywę w całości. Stanowisko prawne na podstawie prawa krajowego powinno być dostatecznie jasne i precyzyjne, a podmioty prywatne winny być w pełni świadome swoich praw, tak aby skutecznie powoływać się na nie przed sądami krajowymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.