Próba odzyskania zbioru wartego 100 mln dolarów
Do sądu w Waszyngtonie trafił największy w historii pozew dotyczący dzieł sztuki zrabowanych podczas Holokaustu. Potomkowie barona Mora Lipota Herzoga domagają się od Węgier zwrotu kolekcji wycenianej na 100 mln dol.
Stworzona przed wojną kolekcja węgierskiego bankiera składała się z dzieł takich mistrzów, jak El Greco, van Dyck, Velazquez, Goya czy Renoir. W czasie II wojny światowej część zbioru trafiła do węgierskich muzeów. Inne dzieła znalazły się w Polsce, Rosji czy Niemczech.
Spadkobiercy barona od prawie ćwierć wieku domagali się zwrotu ponad czterdziestu dzieł, które nadal znajdują się w węgierskich muzeach. Rodzina Herzoga podejrzewa, że jest ich znacznie więcej - dlatego w pozwie domaga się dokładnego skatalogowania prac z kolekcji. Jeszcze piętnaście lat temu Herzogowie chcieli załatwić spór polubownie: proponowali Budapesztowi podział zbioru. Węgrzy odrzucili jednak tę ofertę - i ich zdania nie zmieniły nawet apele wpływowych amerykańskich senatorów, m.in. Hillary Clinton czy Edwarda M. Kennedy’ego. Na dodatek dwa lata temu węgierski sąd orzekł, że Budapeszt nie jest zobowiązany do zwrotu dzieł.
Zdaniem prawnika Herzogów Michaela S. Shustera Węgry są jednym z najbardziej opornych państw, jeśli chodzi o zwrot zrabowanych dzieł sztuki. Shuster reprezentował już rodzinę węgierskiego bankiera w sprawach przeciw rządom Niemiec, Rosji i Polski. W efekcie w tym roku rząd w Berlinie przekazał krewnym Herzoga trzy przedmioty z jego kolekcji - w tym portret z 1545 r. pędzla niemieckiego malarza Georga Pencza, który Herzogowie sprzedali ostatnio na aukcji w Londynie za 8,5 mln dol.
kk, new york times
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu