Stałe zlecenia, które nie zawsze są stałe
Doradcy prawni znaleźli patent na obchodzenie przepisów o reprezentacji stron w sądzie. Bezbłędnie napisane umowy stałego stosunku zlecenia umożliwiają im występowanie w procesie w charakterze pełnomocnika. Niestety wiele z tych umów podpisywanych jest na potrzeby jednego postępowania i ma niewiele wspólnego ze stałym zleceniem. Sędziowie są bezradni. Nawet gdy mają świadomość, że przedstawiana jako podstawa umocowania umowa została podpisana jedynie w celu obejścia prawa, dopuszczają fałszywych pełnomocników do udziału w sprawie. Nie mają bowiem innych możliwości, oprócz przesłuchania strony, aby podważyć wiarygodność fikcyjnego zlecenia.
Daria Stojak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu