Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Spółce może przysługiwać zarzut potrącenia

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pojęcie interesu prawnego należy interpretować elastycznie. Dlatego przy interpretacji należy posłużyć się wykładnią celowościową - orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z 9 grudnia 2011 r.

Barbara M. pożyczyła w 2003 r. spółce P. 800 tys. zł. Firma znajdowała się wówczas w bardzo trudnej sytuacji finansowej i wszystkie banki odmówiły jej udzielenia kredytów. W umowie ustalono bardzo wysokie oprocentowanie - 2/10 proc. dziennie liczone oddzielnie od każdej transzy pożyczki i wysokie odsetki karne. Do umowy zawarto następnie dwa aneksy. Pierwszy z października 2003 r. obniżał oprocentowanie do 8/100 proc. dziennie, drugi - do 0,8 proc. brutto. Z tych pieniędzy firma pożyczyła G. 200 tys. zł na oprocentowanie 8 proc. dziennie. Pieniądze te pożyczkobiorca zwrócił prezesowi spółki, a ten je zatrzymał. W miesiącach maj, czerwiec 2003 r. członkowie zarządu spółki zostali aresztowani. Następnie spółka oddała Barbarze M. 1,4 mln zł, a potem wystąpiła przeciwko niej do sądu o 800 tys. zł. Dotyczyło to umowy z 2003 r. w części odsetek karnych i oprocentowania, bo twierdziła, że odsetki są lichwiarskie.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Uznał, że odsetki były lichwiarskie, bo mogły wynosić maksymalnie czterokrotność kredytu lombardowego NBP. Barbara M. wniosła apelację, a sąd II instancji oddalił powództwo. Badał, czy spółka miała interes prawny w wystąpieniu z żądaniem. Ustalił, że w lutym 2005 r. pozwana wystąpiła przeciwko spółce o nakaz zapłaty na ponad 3 mln zł i do pozwu dołączyła weksel wystawiony przez spółkę. Nakaz został wystawiony w 2005 r. i było to przed doręczeniem jej pozwu w sprawie wytoczonej przez spółkę. Od nakazu spółka wniosła zarzuty, w których podnosiła m.in., że umowa w części dotyczącej odsetek jest nieważna. Na tej podstawie sąd apelacyjny orzekający w tej sprawie uznał, że spółka nie miała interesu prawnego do wystąpienia z powództwem, i dlatego je oddalił.

Od tego wyroku spółka wniosła skargę kasacyjną. Twierdziła, że to, iż pozwana wystąpiła ze swoim powództwem, nie usunęło wątpliwości co do rażąco wysokich odsetek. Wobec tego to powództwo jest obroną przed takimi odsetkami. Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi apelacyjnemu. W ustnym uzasadnieniu przypomniał, że zasadą jest, iż dłużnik dotąd ma interes prawny, dopóki nie został wezwany przez wierzyciela do zapłaty. Ale nie zawsze tak jest i ta sprawa jest tego przykładem. W orzecznictwie przyjmuje się, że interes prawny trzeba przyjmować elastycznie z uwzględnieniem wykładni celowościowej. Oba sądy przeoczyły, że powódka zapłaciła już 1,4 mln zł. A teraz pozwana dochodzi w innym procesie 3 mln zł. Można więc przyjąć, że już zapłacone odsetki są świadczeniem nienależnym. Mogą też z tego wynikać dalsze skutki prawne, dlatego trzeba to ustalić, a dopiero potem ustalać istnienie interesu prawnego. Z tego stosunku prawnego mogą wynikać różne roszczenia, w tym właśnie o świadczenie nienależne. Tak więc SN stwierdził, że gdyby okazało się, że jeżeli część umowy dotycząca odsetek jest nieważna, to w procesie wytoczonym przez powódkę, który się jeszcze nie skończył spółce, przysługuje zarzut potrącenia odsetek już zapłaconych.

Marta Pionkowska

dgp@infor.pl

z 9 grudnia 2011 r., sygn. akt III CSK 138/11 niepublikowany.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.