Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Arbitraż pozwala odciążyć wokandy

Ten tekst przeczytasz w 88 minut

Sądy gospodarcze nie nadążają z rozpatrywaniem spraw. I choć ostatnia nowelizacja procedury cywilnej wprowadziła istotne zmiany, to nic nie wskazuje na to, że doszło do radykalnej poprawy sytuacji. Prawnicy skarżą się nie tylko na przewlekłość postępowań, lecz także na ukrytą prekluzję dowodową oraz przecieki tajemnic handlowych. Co zrobić, by tego uniknąć? - Rozszerzać arbitraż - twierdzą zgodnie adwokaci i radcowie

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000400.806.jpg@RY2@

Piotr Czachorowski radca prawny, Kancelaria Radców Prawnych Czachorowscy

Sądownictwo arbitrażowe (polubowne) nie mieści się w kategoriach władzy sądowniczej, ma ono natomiast charakter sądownictwa prywatnego. Ze względu na tendencję prywatyzacji wszystkich obszarów życia społecznego, a w szczególności sfery stosunków biznesowych, należy się spodziewać, że w sporach między przedsiębiorcami prywatne sądy będą stopniowo zwiększały swoją popularność. Na podstawie mojej praktyki zawodowej, zarówno w charakterze radcy prawnego, jak i wieloletniego prezesa Sądu Polubownego przy Polskiej Izbie Przemysłu Skórzanego w Łodzi, przewiduję jednak, że w polskich realiach arbitraż ma największe szanse rozwoju w przypadku trzech rodzajów sporów: międzynarodowych, o znacznych wartościach przedmiotów sporu, a także w sporach o charakterze wybitnie branżowym.

Powodzenie arbitrażu w sporach, których uczestnikami są podmioty z różnych państw, a nawet same państwa reprezentowane przez Skarb Państwa czy stationes fisci, upatruję przede wszystkim w elastyczności sądownictwa polubownego oraz w rozpoznawaniu sporu na neutralnym gruncie. Żadna ze stron nie ma bowiem przewagi w postaci rozpoznawania sprawy w znanym wyłącznie jej porządku prawnym określonego państwa, według jedynego właściwego prawa. W arbitrażu strony mogą zdecydować, że ich spór ma być rozstrzygany według ogólnych zasad prawa, a nawet zasad słuszności. Do stron należy także decyzja w przedmiocie wyboru języka postępowania.

Arbitraż pozwala także na indywidualną organizację poszczególnych posiedzeń polubownych. Strony same bowiem swobodnie dokonują wyboru miejsca, czasu i trybu postępowania, przy czym mogą nawet zdecydować, że zamiast rozpoznawania wszelkich spraw na rozprawach będą czynić pewne wzajemne ustalenia w drodze tele- czy wideokonferencji. Pozwala to na niepomierne zaoszczędzenie czasu i środków finansowych uczestników postępowania.

Elastyczność arbitrażu to również ogromna zaleta w przypadku dużych sporów gospodarczych między potężnymi przedsiębiorcami. Kontraktowy charakter postępowania polubownego sprawia, że arbitraż trwa na ogół znacznie krócej niż postępowanie przed sądem powszechnym. O ile strony nie uzgodnią inaczej, arbitraż jest bowiem jednoinstancyjny, a swobodne kształtowanie zasad postępowania pozwala na jego znaczne przyspieszenie. Instrumentami służącymi do skrócenia postępowania jest np. procedura Fast-Track, czyli rozpoznawanie spraw o drobne roszczenia w trybie przyspieszonym (obowiązująca w Sądzie Arbitrażowym przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan) czy stosowanie tzw. witness statement, czyli dopuszczanie w postępowaniu dowodowym pisemnego oświadczenia świadka, w którym przedstawia on, jakie okoliczności są mu znane w sprawie. W przypadku gdy w świetle treści oświadczenia - zeznania świadka nie wniosłyby nic nowego do sprawy, nie przeprowadza się dowodu z jego przesłuchania.

Bez wątpienia do zalet arbitrażu w postępowaniu gospodarczym należy też jego ugodowy charakter, co ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy partnerzy biznesowi mimo zaistniałego sporu pragną kontynuować współpracę. Postępowanie polubowne pozwala uniknąć eskalacji konfliktu, a nadto zazwyczaj wyłączona jest jego jawność. Arbitraż zdaje się być bliższy partnerskiej quasi-mediacji aniżeli sformalizowanemu sporowi sądowemu, który, jak wynika z mojego doświadczenia procesowego, często trwale antagonizuje strony, utrudniając ich dalsze relacje biznesowe. Wreszcie umożliwia sprawne rozpoznawanie spraw o charakterze ściśle branżowym. W przypadku gdy arbitrami są wybrani przez strony wybitni specjaliści z określonych dziedzin posiadający informacje specjalne do rozpoznawania określonych spraw, nie zachodzi potrzeba do zasięgania dodatkowej opinii biegłych.

Pozwala to na skrócenie okresu rozpoznania sprawy oraz eliminuje wysokie koszty wynagrodzenia przyznawanego w postępowaniu sądowym biegłym czy przedstawicielom instytutów naukowych lub naukowo-badawczych, których opinii może zażądać sąd. Doradzając go moim klientom, zawsze jednak podkreślam, że nie w każdej sytuacji arbitraż jest najbardziej optymalnym sposobem rozpoznawania sporu. Postępowanie to bywa bowiem znacznie droższe niż proces przed sądem powszechnym. W przypadku spraw o drobne roszczenia należy się liczyć z koniecznością uiszczenia dość wysokich opłat rejestracyjnych obowiązujących w wielu stałych sądach polubownych oraz znacznych wynagrodzeń dla arbitrów. Natomiast przy sporach wielomilionowych, gdy w sądzie arbitrażowym nie istnieją górne granice kwotowe wysokości wpisu, może on być niepomiernie wyższy niż opłata sądowa wnoszona przed sądem powszechnym (wynosząca nie więcej niż 100 tys. zł).

Niektóre zalety sądu arbitrażowego bywają czasem jego wadami. Ze względu na jednoinstancyjność postępowania strona niezadowolona z orzeczenia sądu polubownego nie ma możliwości wszczęcia trybu odwoławczego czy wniesienia skargi kasacyjnej. Także swoboda wyboru arbitrów może się wiązać z ryzykiem braku obiektywizmu w rozpoznawaniu sprawy. Zdarza się bowiem, że niedoświadczeni w rozwiązywaniu sporów arbitrzy wybrani przez każdą ze stron zachowują się jak ich faktyczni pełnomocnicy, co stanowi przykład całkowitego wypaczenia sensu instytucji sądownictwa polubownego. Iluzoryczna bywa także szybkość postępowania. W sytuacji gdy któraś ze stron wniesie skargę do sądu powszechnego o uchylenie wyroku sądu polubownego, postępowanie faktycznie prawdopodobnie trwało będzie znacznie dłużej, niż tradycyjne postępowanie toczące się od początku przed sądem powszechnym.

W zależności od stanu faktycznego sprawy dla strony nie zawsze opłacalne bywa także prowadzenie postępowania bezwzględnie ukierunkowanego na zawarcie ugody. Trzeba bowiem pamiętać, że w arbitrażu strona, która przed sądem powszechnym miałaby większą szansę na zwycięstwo w sporze, będzie zazwyczaj nakłaniana do zawarcia ugody, a zatem do poczynienia pewnych ustępstw na rzecz przeciwnika. Może to spowodować wydanie mniej korzystnego dla tej strony orzeczenia, aniżeli byłoby to możliwe w postępowaniu przed sądem powszechnym. Należy nadto zwrócić uwagę, że ugoda może zostać zawarta przez strony także w postępowaniu powszechnym, na każdym jego etapie. Arbitraż nie jest więc jedynym sposobem polubownego zakończenia sporu.

Tak więc oceniając funkcjonowanie arbitrażu w stosunkach między przedsiębiorcami, zwracam uwagę, że wybór tej formy rozpoznawania sporu każdorazowo uzależniony jest od okoliczności faktycznych określonej sprawy. Bez wątpienia sądownictwo polubowne w Polsce będzie się coraz prężniej rozwijało, a zatem przedsiębiorcy powinni poszerzać swoją wiedzę na temat stosowania klauzul arbitrażowych i konsekwencji z tym związanych. Osobiście widzę jednak przyszłość przede wszystkim dla stałych sądów polubownych, o ugruntowanej pozycji i tradycji, które są w stanie weryfikować przydatność i kompetencje osób znajdujących się na ich listach arbitrów.

Niektóre zalety sądu arbitrażowego bywają czasem jego wadami - np. jednoinstancyjność nie pozwala wszcząć trybu odwoławczego lub wnieść skargi kasacyjnej

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000400.807.jpg@RY2@

dr Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz, prezes Sądu Arbitrażowego przy PKPP Lewiatan

Arbitraż ma tę zaletę, że w przeciwieństwie do procedury sądów powszechnych jest w stanie relatywnie szybko adaptować się do tempa zmian życia gospodarczego. Adaptacja arbitrażu może przebiegać dwutorowo: na poziomie samej umowy między przedsiębiorcami, gdzie strony mogą dość swobodnie ustalać normy postępowania, oraz na poziomie instytucji arbitrażowych, organizujących postępowania arbitrażowe i administrujących nimi.

Regulamin Sądu Arbitrażowego Lewiatan, który wszedł w życie 1 marca br., odpowiadając na potrzeby przedsiębiorców, inspirowany był nowoczesnymi rozwiązaniami przyjętymi w krajach Europy Zachodniej.

Wprowadza on ramy organizacyjne dla szybkiego, sprawnego i przewidywalnego rozstrzygania sporów. Tym celom służą w szczególności: ograniczenie terminu na wydanie wyroku, postanowienie proceduralne i postępowanie przyspieszone. I tak w nowym regulaminie długość postępowania została ograniczona w postępowaniu zwykłym do 6 miesięcy, poczynając od dnia powołania arbitrów, a do 3 miesięcy dla postępowań przyspieszonych. Postępowanie uproszczone, choć przewidziane dla roszczeń nieprzekraczających 50 tys. zł, przedsiębiorcy stosują też dla sporów o większej wartości. W przypadku sporów o dużej zawiłości prawnej terminy te mogą zostać w wyjątkowych sytuacjach przedłużone.

Istotną nowością jest instytucja postanowienia proceduralnego, składającego się z kalendarza postępowania oraz reguł dotyczących jego prowadzenia. Postanowienie proceduralne powinno być wydane niezwłocznie po ukonstytuowaniu się zespołu orzekającego. Ma na celu usystematyzowanie postępowania. Kalendarz postępowania powinien określać m.in. liczbę i terminy złożenia pism procesowych, a także termin końcowy na zgłaszanie nowych twierdzeń i dowodów, jak również termin wydania wyroku. Kalendarz postępowania nie jest narzucany stronom, ale z nimi uzgadniany. Przedsiębiorców nie trzeba przekonywać, jak użyteczna w planowaniu działań przedsiębiorstwa jest wiedza o terminach zakończenia postępowania. Ustalanie kalendarza na początku procesu działa też dyscyplinująco na wszystkich uczestników postępowania, nie wyłączając arbitrów.

Wprowadzenie instytucji arbitra doraźnego umożliwia uzyskanie postanowienia o zastosowaniu środka zabezpieczającego jeszcze przed ukonstytuowaniem się zespołu orzekającego.

Charakterystyczną cechą postępowania przed arbitrem doraźnym są krótkie terminy: prezes sądu powołuje arbitra doraźnego w ciągu 2 dni od otrzymania wniosku o jego wyznaczenie, natomiast sam arbiter doraźny wydaje postanowienie o zastosowaniu środka zabezpieczającego - w ciągu 7 dni od przekazania mu tego wniosku; termin ten może jednak zostać przedłużony w uzasadnionych przypadkach.

Nowy regulamin zawiera wiele regulacji, które zwiększają udział stron w procedurze wyboru arbitrów. Zasadniczą zmianą jest rezygnacja z wymogu, by tzw. arbiter jedyny oraz przewodniczący zespołu orzekającego pochodzili z listy arbitrów prowadzonej przez sąd. Sąd Arbitrażowy Lewiatan prowadzi co prawda listę rekomendowanych arbitrów, lecz ma ona niewiążący charakter i służy głównie mniej doświadczonym stronom przy podejmowaniu decyzji o wyborze arbitra. Praktyka taka jest zgodna z regulaminami wiodących instytucji arbitrażowych na świecie.

Kolejnym przykładem na większy udział stron jest nominacja zastępcza. Jeśli strony nie dokonają wyboru arbitra jedynego bądź arbitrzy powołani przez strony nie zdołają wybrać arbitra przewodniczącego, Komitet Nominacyjny przedstawi stronom albo arbitrom listę pięciu kandydatów na arbitrów. Każda ze stron może z tej listy skreślić nie więcej niż dwóch kandydatów. Przy czym osoba nieskreślona przez żadną ze stron lub żadnego z arbitrów zostaje powołana jako arbiter jedyny bądź przewodniczący zespołu orzekającego. Jeśli więcej niż jeden kandydat pozostał nieskreślony, wówczas wyboru arbitra jedynego - arbitra przewodniczącego dokonuje Komitet Nominacyjny.

Nowym rozwiązaniem, mającym na celu zwiększenie transparentności postępowania, jest obowiązek ujawnienia przez arbitrów wszelkich okoliczności mogących budzić wątpliwości co do ich bezstronności i niezależności, zgodnie ze standardami przyjętymi w tej dziedzinie w skali międzynarodowej, tj. Wytycznymi Międzynarodowego Stowarzyszenia Adwokatów (IBA) dotyczącymi konfliktu interesów w międzynarodowym arbitrażu.

W praktyce kwestie dotyczące zakresu zdarzeń mogących w rozsądnej ocenie strony wpływać na bezstronność arbitrów była różnie pojmowana przez arbitrów. Obecnie, dzięki kazuistycznemu podejściu IBA do tego zagadnienia, wątpliwości tych powinno być o wiele mniej.

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000400.808.jpg@RY2@

dr Sebastian Koczur adwokat, Kancelaria Adwokacka Adwokat dr Sebastian Koczur Kraków

Stosownie do art 1161 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego wymaga umowy stron, w której należy wskazać przedmiot sporu lub stosunek prawny, z którego spór wyniknął lub może wyniknąć. Sąd polubowny stanowi wygodną, sankcjonowaną przez państwo alternatywę dla sądownictwa powszechnego. Sądownictwo arbitrażowe odgrywa istotną rolę, zwłaszcza w zakresie stosunków gospodarczych, pozwalając przedsiębiorcom na szybsze rozstrzygnięcie powstałego sporu. Przy czym należy zauważyć, że w wyroku z 2006 r. Sąd Najwyższy podkreślił, iż błędne jest uznanie sądu polubownego za państwowy organ wymiaru sprawiedliwości, do którego wprost odnosi się art. 45 konstytucji (wyrok SN z 13 grudnia 2006 r., II CSK 289/06, LEX nr 488987). Można jednakże postawić pytanie, jak w świetle obowiązujących przepisów zdefiniowana jest rola sądów arbitrażowych, oraz jaką rolę sądy te winny pełnić. Czy sądy arbitrażowe winny być swoistymi organami mediacyjnymi, doprowadzając swoim autorytetem do ugodowego zakończenia sporu, czy też winne stanowić proceduralną alternatywę dla sądu państwowego. Odpowiedzi na powyższe pytanie udzielają same przepisy kodeks postępowania cywilnego oraz dorobek judykatury. Nie ulega wątpliwości - jak podkreślił Sąd Najwyższy - gdy strony umowy w granicach zdolności do samodzielnego zobowiązywania zastrzegają, że ewentualne spory wynikłe ze stosunku je łączącego zostaną poddane pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, to jednocześnie ograniczają rolę sądów powszechnych w rozstrzyganiu tych spraw (wyrok SN z 21 grudnia 2004 r., I CK 405/04, M.Prawn. 2005/2/66). Z drugiej strony zasada rozpoznania sprawy przez niezawisły, niezależny i bezstronny sąd dotyczy każdego postępowania sądowego, także przed sądami polubownymi, które traktowane są jako sądy zaufania (wyrok SN z 9 września 2010 r., I CSK 535/09, LEX nr 602748). Natomiast, granice swobody sądu polubownego w przeprowadzaniu postępowania dowodowego wyznaczają wymogi wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz równego traktowania stron postępowania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 grudnia 2008 r., I ACa 655/08, Apel.-W-wa 2010/3/21). Zasadę arbitrażu stanowi uznanie, iż sądownictwo polubowne nie korzysta z autorytetu państwowego wymiaru sprawiedliwości, jego rozstrzygnięcia nie są aktami władzy państwowej. Istotą sądownictwa polubownego jest autonomia i swoboda działania stron. Sąd polubowny nie jest związany przepisami k.p.c. o postępowaniu przed sądem państwowym i strony mogą autonomicznie określać zasady postępowania przed sądem polubownym (wyrok SN z 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08, LEX nr 479315). Według art. 1184 par. 2 k.p.c., w braku odmiennego uzgodnienia stron, sąd polubowny może, z zastrzeżeniem przepisów ustawy, prowadzić postępowanie w taki sposób, jaki uzna za właściwy. Sąd polubowny nie jest związany przepisami o postępowaniu przed sądem. Należy jednakże zaznaczyć, iż powyższe wskazanie, zawarte w art. 1184 par. 2 zd. drugie k.p.c., nie odnosi się do bezwzględnie obowiązujących przepisów kodeksu postępowania cywilnego, normujących postępowanie przed sądem polubownym (postanowienie SN z 29 listopada 2007 r., III CSK 176/07, OSNC-ZD 2008/2/55). Naruszenie przepisów ogólnych cywilnego prawa procesowego i naczelnych zasad postępowania cywilnego może stanowić uzasadnioną podstawę do uchylenia wyroku sądu polubownego, jeżeli doprowadziło w swym wyniku do naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej lub zasad współżycia społecznego (wyrok SN z 13 grudnia 2006 r., II CSK 289/06, LEX nr 488987).

Nie ulega wątpliwości, jak wskazuje art. 1183 k.p.c., że w postępowaniu przed sądem polubownym strony powinny być traktowane równoprawnie. Każda z nich ma prawo do wysłuchania i przedstawienia swoich twierdzeń oraz dowodów na ich poparcie. Brak bezstronności powoduje, że wyrok sądu polubownego jest sprzeczny z zasadami porządku publicznego (wyrok SN z 09 września 2010 r., I CSK 535/09, LEX nr 602748). W świetle powyższego uregulowania sposobu funkcjonowania sądu polubownego stwierdzić należy, iż próba zdefiniowania sądu jako organu mediacyjnego stanowiłaby de facto ograniczenie jego kompetencji. Co więcej, jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 2001 r., umowa o poddanie sporu właściwości sądu polubownego jedynie w celu zawarcia ugody nie stanowi zapisu na sąd polubowny (wyrok SN z 11 lipca 2001 r., V CKN 379/00, OSNC 2002/3/37). Oczywiście strony mogą zawrzeć ugodę także przed sądem polubownym, co skutkuje umorzeniem postępowania. Wobec takiego ustalenia pozycji prawnej sądu polubownego sądownictwo powyższe definiowane jest jako sui generis sąd z określonymi zasadami postępowania. Skoro ograniczona zostaje rola sądów państwowych, jednocześnie zasadne jest funkcjonowanie instytucji działających według zdefiniowanych reguł proceduralnych i zdolnych do rozstrzygnięcia sprawy wyrokiem. Powyższe nie wyklucza ani zdolności stron do zawarcia ugody, ani też nie ogranicza inwencji sądu w dążeniu do zawarcia ugody.

@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.070000400.809.jpg@RY2@

Justyna Szpara adwokat, partner zarządzający w kancelarii Łaszczuk i Wspólnicy, zdobywczyni pierwszego miejsca w rankingu DGP Rising Stars

Arbitraż nie może zastąpić sądów powszechnych. Może natomiast z powodzeniem rozstrzygać skomplikowane spory gospodarcze, stanowiąc w ten sposób uzupełnienie dla wymiaru sprawiedliwości przez sądy. Likwidacja procedury gospodarczej i towarzyszące temu zmiany pozwalające sędziemu w większym zakresie na zarządzenie procesem w gruncie rzeczy przybliża postępowanie sądowe do postępowanie arbitrażowego. Dlatego należy te zmiany ocenić pozytywnie. Nadal jednak strony w postępowaniu przed sądem powszechnym nie będą miały ani wpływu na wybór osoby, która będzie rozstrzygać ich spór, ani na reguły, według których toczyć się będzie postępowanie. Dlatego arbitraż zawsze będzie miał istotne znaczenie w praktyce obrotu gospodarczego jako uzupełnienie roli pełnionej przez sądy. Arbitraż sądów jednak nie zastąpi.

Przedsiębiorcy budowlani wolą poddawać się sądowi arbitrażowemu zamiast rozsądzać swoje spory przed sądem gospodarczym. Spory budowlane wykazują bowiem szczególny stopień skomplikowania, jeśli chodzi o stan faktyczny. Wymagają też wiedzy i doświadczenia w zakresie prawa budowlanego, wzorców umownych funkcjonujących w tej dziedzinie (takich jak warunki kontraktowe FIDIC), jak i znajomości tej branży gospodarki. Ważna jest tu na przykład znajomość procesów technologicznych lub zagadnień związanych z zatrudnieniem w budownictwie. Bardzo często występującym zagadnieniem jest roszczenie o przedłużenie terminu wykonania robót, co może być uzasadnione warunkami atmosferycznymi, jak i takimi nieprzewidywalnymi zdarzeniami jak odkrycie obiektów archeologicznych uniemożliwiające kontynuowanie prac. Na specyfikę sporów budowlanych ma przecież wpływ specyfika budownictwa jako działu gospodarki. Arbitraż lepiej radzi sobie z tą specyfiką, bo wśród arbitrów jest wielu takich, którzy mają wieloletnie doświadczenie właśnie w tej dziedzinie. Przedsiębiorcy, gdy powstanie między nimi spór, chcą go szybko rozwiązać i kontynuować współpracę w zakresie realizacji inwestycji budowlanej. Arbitraż im to umożliwia.

Procedura w obu sądach - powszechnym i arbitrażowym - się różni. W tym drugim strony mają przede wszystkim wpływ na dobór osób rozstrzygających ich spór. Wybierają takie osoby, do których mają zaufanie i które mają odpowiednie doświadczenie i wiedzę w zakresie odpowiadającym przedmiotowi sporu. Poza tym postępowanie przed sądem polubownym jest mniej sformalizowane, a strony mają w dużym zakresie wpływ na to, jak będzie ono przebiegało. W przeciwieństwie do postępowania przed sądem państwowym, w arbitrażu ustalenia stron co do zasad i reguł postępowania wiążą osoby, które mają ten spór rozstrzygnąć, czyli arbitrów. Możliwe jest przeprowadzanie również dowodów, których procedura przed sądem państwowym nie przewiduje. Szczególnie przydatne jest tu, zwłaszcza w sporach budowlanych, przeprowadzenie dowodów ze świadków na podstawie ich pisemnych oświadczeń. Możliwe jest również przeprowadzenie konferencji, w której uczestniczą strony, świadkowie oraz biegli. Z punktu widzenia przedsiębiorców ważne jest też i to, że postępowanie arbitrażowe jest co do zasady jednoinstancyjne (choć strony mogą w zapisie na sąd polubowny umówić się inaczej). Jednoinstancyjność ma wpływ na niższe koszty postępowania - dotyczy to zwłaszcza kosztów obsługi prawnej (ze względu na krótszy termin ostatecznego rozstrzygnięcia sporu) oraz kosztów ponoszonych przez przedsiębiorcę w związku z zaangażowaniem w spór. Oczywiście tylko wtedy spór może być rozpoznany w arbitrażu, gdy strony wcześniej przewidziały taką możliwość, zawierając zapis na sąd polubowny w umowie, której spór dotyczy lub umawiając się o poddanie sporu pod arbitraż już po jego powstaniu.

W arbitrażu rozstrzygane są wszelkiego rodzaju spory wynikające z umów budowlanych. Mogą być to spory o zapłatę wynagrodzenia albo dodatkowych kosztów powstałych w trakcie prac, roszczenia odszkodowawcze, o przedłużenie terminu do wykonania robót. Są to przede wszystkim sprawy rozliczeniowe, z wieloma spornymi faktami. Wartość sporów waha się od kilkudziesięciu tysięcy do wielu milionów.

W największym polskim stałym sądzie polubownym, Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie, udział sporów budowlanych we wszystkich sporach rozstrzyganych w tym sądzie kształtuje się na poziomie 30 proc.

Czy lepiej jest rozpoznawać spory budowlane w arbitrażu? Nie ma tu jednej odpowiedzi, która byłaby prawdziwa w każdej sytuacji. Arbitraż na pewno umożliwia stronom wybór na arbitrów ekspertów w tej dziedzinie. Umożliwia także uzyskanie szybkiego rozstrzygnięcia w sytuacji, gdy strony nadal współpracują, realizując kontrakt. Specyfika sporów budowlanych predestynuje je do arbitrażu, który charakteryzuje się elastycznością procedur, a strony mają rzeczywisty wpływ na kształt i przebieg postępowania.

Małgorzata Piasecka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.