Potrzebę korzystania z pojazdu zastępczego trzeba udowodnić
Jeśli cena wynajmu okaże się za wysoka, ubezpieczyciel nie pokryje kosztów. Polska Izba Ubezpieczeń radzi, jak postępować w razie szkody
Poradnik powstał na podstawie analizy wyroków sądowych. Izba prześwietliła te orzeczenia, które opierały się na uchwałach Sądu Najwyższego i odnosiły do najmu pojazdu zastępczego oraz stosowania alternatywnych części zamiennych.
- Prawie nigdy stroną pozywającą zakład ubezpieczeń nie jest sam poszkodowany. Zazwyczaj są to firmy zajmujące się najmem pojazdów - zauważa Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.
W ocenie Rafała Stankiewicza, przewodniczącego Komisji ds. Likwidacji Szkód PIU, spory dotyczą tego, czy poniesiony koszt faktycznie był konieczny i ekonomicznie uzasadniony. Przede wszystkim zaś, czy czas naprawy oraz dzienna stawka najmu zostały policzone rzetelnie.
- Firmy kierowały sprawy do sądu w przypadku niepełnej refundacji kosztów najmu, jednak w zdecydowanej większości przypadków takie powództwa oddalano - wyjaśnia Stankiewicz.
Zaznacza przy tym, że stawki za najem, stosowane przez wypożyczalnie, rzeczywiście bardzo często odbiegają od rynkowych. Dla przykładu Sąd Okręgowy w Katowicach 28 lutego 2013 r. oddalił roszczenie o dopłatę 7500 zł z tytułu najmu pojazdu, uznając, że w spornym przypadku auto można było naprawić w terminie krótszym niż 55 dni.
Tomasz Tarkowski, wiceprzewodniczący Komisji ds. Likwidacji szkód PIU, zauważa z kolei, że zdarzają się przypadki, w których wypożyczalnie stosują jedne stawki dla ubezpieczycieli, a inne dla pozostałych wynajmujących.
Tak było np. w Gdyni, gdzie sąd rejonowy w wyroku z 10 lipca 2013 r. podważył wysokość dziennej stawki, jaką ustaliła tamtejsza wypożyczalnia. Żądała wypłaty 222 zł netto za dzień, podczas gdy zdaniem sądu powinno to być nie więcej niż 140 zł.
Rekordowej kwoty za wynajem zażądała z kolei firma z Poznania - 14,8 tys. zł brutto za 32 dni. Tamtejszy sąd rejonowy 11 kwietnia 2013 r. oddalił powództwo w całości, zaznaczając, że powód nie potrafił nawet udowodnić, że zastępczego auta potrzebował.
Aby tego typu sytuacji uniknąć, PIU zaleca poszkodowanym kontakt z ubezpieczycielem już na samym początku likwidacji szkody.
- Zakład poinformuje nas o różnych możliwościach wynajęcia pojazdu na czas naprawy, w tym również w wersji bezgotówkowej - zapewnia Prądzyński.
- Dodatkowo wyjaśni mogące pojawić się wątpliwości, dzięki czemu poszkodowany będzie mógł uniknąć nieporozumień przy rozliczeniach - dodaje.
Zakłady ubezpieczeń zwracają także uwagę klientom, by czytali dokumenty, które podpisują w zakładach naprawczych.
- Docierają do nas sygnały, że poszkodowani podpisywali dokument o najmie pojazdu, ale nie byli nawet tego świadomi. Wypożyczalnia z kolei wystawia zakładowi ubezpieczeń rachunek za nigdy nieużyty pojazd - podkreśla Stankiewicz.
PIU przyjrzała się też wyrokom w sprawie stosowania różnego rodzaju części zamiennych. Największe zdziwienie ekspertów wzbudziły orzeczenia, w których sąd m.in. postanowił uznać wykorzystanie w naprawie 9-letniego auta części oryginalnych. Tymczasem w innym przypadku orzekł, że zastosowanie oryginalnych części przy remoncie 6-letniego auta doprowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia się właściciela.
- Uchwały Sądu Najwyższego nie czynią wyroków sądowych zero-jedynkowymi. Rozstrzygają o linii orzeczniczej, ale katalog możliwych orzeczeń jest ogromny - podkreśla Tarkowski.
462 zł dziennie kosztowało wypożyczenie auta na czas naprawy w jednej z poznańskich firm
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu