Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Sąsiad nie zagrabi naszego podwórka

20 października 2014
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Za płotem działki na posesji sąsiada rosną ogromne klony. Pięknie mienią się kolorami o tej porze roku, ale też - niestety - gubią liście. Ogromne liście spadają na teren pani Aleksandry. Znaczna ich część, bo wiatry wieją tam od zachodu, od strony posesji sąsiada. - Dlaczego ja mam je sprzątać, to nie moje drzewa - denerwuje się kobieta. - Czy mam prawo domagać się posprzątania mojego podwórka przez sąsiada?

Niestety, nie ma podstawy do takiego żądania. Za porządek na terenie nieruchomości odpowiada jej właściciel, czyli w tym przypadku pani Aleksandra. Nie ma też przepisów, które zakazywałyby sadzenia drzew w sąsiedztwie płotu sąsiada, a opadanie liści o tej porze roku jest sprawą jak najbardziej naturalną. Co prawda jeden z przepisów kodeksu cywilnego, które regulują stosunki sąsiedzkie, stanowi, że właściciel gruntu powinien powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiedniej ponad przeciętną miarę. Wydaje się jednak, że nie znajdzie on tu zastosowania. Opadanie liści z drzewa rosnącego na jednej posesji na sąsiednią nie zakłóca korzystania z tej drugiej ponad przeciętną miarę.

Jedynym zapisem dotyczącym uprawnień właściciela nieruchomości w stosunku do drzew rosnących na działce sąsiada są przepisy dotyczące prawa obcinania korzeni, gałęzi i owoców przechodzących z sąsiedniego gruntu. Zabezpieczanie przed przenoszeniem się liści na sąsiedni grunt nie jest obowiązkiem prawnym.

@RY1@i02/2014/203/i02.2014.203.00700030b.802.jpg@RY2@

shutterstock

Małgorzata Raczkowska

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 144, art. 150 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.