Linia wysokiego napięcia na mojej działce
Sześć lat temu kupiłem dom. Nad działką, na której stoi, przebiegają linie wysokiego napięcia - pisze pan Kazimierz. - Poprzedni właściciel dostał od firmy energetycznej jednorazowe odszkodowanie za istnienie linii przesyłowej. Nie dostrzegliśmy problemu, ale okazało się, że instalacja jest bardzo dokuczliwa, w zależności od pogody linie buczą i szumią, a słychać te dźwięki nawet w domu. Poza tym pod drutami nie można już nic wybudować. Czy jest jeszcze możliwość ponownej walki o odszkodowanie, czy tylko pierwszemu właścicielowi się należało? O tym, że odebrał on jakieś pieniądze tytułem odszkodowania dowiedzieliśmy się dopiero niedawno, od sąsiadów - wyjaśnia mężczyzna.
Problem, z jakim boryka się pan Kazimierz, dotyczy niemal 20 mln działek w całej Polsce, szczególnie tych, na których albo ponad którymi w dawnych latach zainstalowano urządzenia przesyłowe, między innymi linie wysokiego napięcia. Budowano je bez pytania o zgodę właścicieli gruntów, na których stawiano np. słupy, i bez realnego zadośćuczynienia za korzystanie z gruntu. Na razie jednak problem ten nie znalazł systemowego rozwiązania. Być może nastąpi to w nieodległym czasie.
Prace nad ustawą o korytarzach przesyłowych, która ma uregulować zasady instalowania urządzeń przesyłowych na prywatnych gruntach, i kwestie związane z instalacjami już istniejącymi ciągle jeszcze znajdują się w fazie projektu. Planowane rozwiązania polegają na ustanowieniu z mocy prawa służebności terenów, na których powstają linie przesyłowe. Służebność będzie ustanawiana po wytyczeniu korytarza przesyłowego. Wytyczenie korytarzy i określenie służebności będzie dotyczyć zarówno linii przesyłowych istniejących obecnie, a znajdujących się na gruntach prywatnych i mających nieuregulowany status prawny, jak i tych, które powstaną w przyszłości. Termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów zaplanowano na IV kwartał 2014 r.; wtedy rozpocznie się proces legislacyjny w Sejmie. Jaki jednak będzie ostateczny kształt nowego prawa, jeszcze nie wiadomo.
Na razie właściciele nieruchomości, przez które poprowadzono linie przesyłowe, mogą dochodzić roszczeń w długotrwałych procesach sądowych. W grę wchodzi odszkodowanie za postawienie instalacji na gruncie bez zgody właściciela i ustanowienie służebności przesyłu, a w związku z tym za korzystanie z gruntu dla obsługi urządzeń. Warto więc sprawdzić, jakiego rodzaju odszkodowanie uzyskał poprzedni właściciel, i ewentualnie złożyć wniosek do przedsiębiorstwa energetycznego o zawarcie umowy w tej sprawie. Jeśli zakład odmówi, pozostaje droga sądowa. Takich spraw toczyło się już wiele, a wyroki bywały skrajnie różne.
Uwaga
W związku z powszechnością problemu i planowanymi zmianami w prawie nasiliły działalność firmy, które proponują pomoc prawną w walce o odszkodowania za stojące na prywatnych gruntach słupy. Mnóstwo takich ofert znajduje się w internecie. Firmy te określają najczęściej swoje wynagrodzenie jako pewien procent spodziewanego odszkodowania, biorą też na siebie koszty procesu. I choć warto skorzystać z pomocy prawnika w walce z energetycznym potentatem, to należy wcześniej sprawdzić wiarygodność firmy, choćby poprzez kontakt z osobami, które z jej usług już korzystały.
@RY1@i02/2014/118/i02.2014.118.00700040h.804.jpg@RY2@
SHUTTERSTOCK
Anna Ochremiak
Podstawa prawna
Art. 121 pkt 4, art. 224 par. 2, art. 225, art. 230, art. 3051-3054, art. 455 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).
Orzeczenie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2001 r. (sygn. IV CKN 165/01).
Projekt ustawy o korytarzach przesyłowych, KPRM (sygn. UD16).
PORADA EKSPERTA
@RY1@i02/2014/118/i02.2014.118.00700040h.805.jpg@RY2@
Maciej Kijas adwokat, Kancelaria Adwokacka Maciej Kijas
Na podstawie opisu przedstawionego przez czytelnika trudno powiedzieć, czy nic mu się nie należy. To zależy od charakteru odszkodowania otrzymanego od przedsiębiorstwa energetycznego przez poprzednich właścicieli. Pojawia się pytanie, czy nieruchomość została obciążona służebnością gruntową/służebnością przesyłu na rzecz firmy energetycznej za wynagrodzeniem (służebność powinna być ujawniona w księdze wieczystej), czy też odszkodowanie dotyczyło jedynie bezumownego korzystania z nieruchomości za określony czas. Jeżeli nie ustanowiono służebności, nadal aktualne jest roszczenie o wynagrodzenie za jej ustanowienie. Jeżeli ją ustanowiono za wynagrodzeniem jednorazowym, obecnym właścicielom nic się nie należy. Jeśli firma energetyczna nie ma służebności i nadal bezumownie korzysta z nieruchomości - należne jest wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, o ile posiada służebność w złej wierze (nie ma jakiegokolwiek tytułu prawnego).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu