Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Jak przemeblowano pokój z tabliczką "dozwolony użytek"

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Konsekwencje mętności art. 29 prawa autorskiego odczują zarówno twórcy, jak i użytkownicy ich dzieł

Upływ czasu to jeden z czynników pozwalających na weryfikację funkcjonowania uchwalanego prawa. Przyszła więc pora, by pochylić się nad tzw. dużą nowelizacją prawa autorskiego [ustawa z 11 września 2015 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy o grach hazardowych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1639)], która w zakresie komentowanym w tym artykule weszła w życie 20 listopada 2015 r., czyli funkcjonuje już bez mała pół roku. Akt ten wprowadził wiele zmian, jednak nie da się ukryć, że gwoździem programu stały się dzieła osierocone. Ja chciałbym skupić się na przemeblowaniu pokoju z tabliczką ,,dozwolony użytek". Mam na myśli upatrzone wcześniej meble: antykwaryczny zabytek prawa autorskiego w postaci prawa cytatu oraz przedstawicieli designu: prawo do parodii oraz wyjątek włączenia.

Prawo cytatu mętniejsze od najmętniejszej wody

Za nowelizacją stało głównie prawo UE - implementacja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/28/UE z 25 października 2012 r. w sprawie niektórych dozwolonych sposobów korzystania z utworów osieroconych oraz poprawienie dotychczasowych przepisów implementujących prawo UE w zakresie dozwolonego użytku. W ten sposób ofiarą zmiany padło prawo cytatu. Dotychczasowy art. 29 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 1994 r. nr 24, poz. 83 z późn. zm.), dalej PrAut, brzmiał: "Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości".

Obecne brzmienie art. 29 PrAut to: ,,Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości".

W uzasadnieniu nowelizacji podniesiono, że: ,,Dyrektywa 2001/29/WE nie zawiera zamkniętego katalogu celów cytatu, posługując się jedynie przykładowym odwołaniem w treści art. 5 ust. 3 lit. d do przypadków, takich jak recenzja oraz krytyka". Jednak w przytoczonym przepisie dyrektywy czytamy tyle, że państwa członkowskie mogą ustanowić wyjątki dotyczące ,,cytowania do celów takich jak słowa krytyki lub recenzji [...]". ,,Takich jak" z pewnością nie kreuje katalogu zamkniętego ale wskazuje jedynie, że cele mają być ,,takie jak", czyli podobne, zbliżone do recenzji oraz krytyki.

I tu nie koniec niespodzianek, w dalszej części uzasadnienia w zakresie art. 29 PrAut następuje nagły zwrot akcji: ,,Inne, niewskazane wprost w projektowanym przepisie cele cytatu, podobnie jak w konstrukcji zawartej w dyrektywie, powinny być podobne do wyżej wymienionych". Dyrektywa mówi, że państwo może ustanowić wyjątek w postaci cytowania do celów takich jak słowa krytyki lub recenzji. Państwo ustanawiając wyjątek mogłoby zatem pozwolić na cytowanie determinowane celem krytyki, recenzji oraz podobnych krytyce i recenzji np.: polemiki, wyjaśnienia. Tymczasem nowelizacja stworzyła pojęcie ,,celu cytatu", które to cele wymieniono w przepisie, a poprzez zwrot ,,takimi jak" zaczerpnięty z dyrektywy, poszerzono wymienione w ustawie cele cytatu do im podobnych.

Przykładowo więc celem podobnym do krytyki może być, zgodnie z dyrektywą, wyjaśnianie. Z tym że art. 29 PrAut jako cel cytatu wskazuje nie tylko wyjaśnianie, ale też cel podobny do wyjaśniania, przez co w sposób niewłaściwy ,,naśladuje" konstrukcję z dyrektywy 2001/29/WE. Cel podobny do wyjaśniania może padać dosyć daleko od jabłoni krytyki czy recenzji. Można sobie wyobrazić, przyjmując odpowiednie kryteria podobieństwa, iż za cel podobny do wyjaśniania zostanie przyjęta prezentacja lub reklama. Uzasadnienie ustawy stanowi, iż konstrukcja wskazana we wcześniej cytowanym zdaniu z uzasadnienia ustawy oznacza w praktyce przesądzenie możliwości cytowania dla celów estetycznych lub w ramach motta.

W art. 29 PrAut ostał się zombi w postaci ,,praw gatunku twórczości". Trudno orzec, czy obecnie są one ,,celem cytatu", czy niezależną podstawą dla cytowania. Ten zwrot od zawsze sprawiał problemy interpretacyjne. Jego analizy prowadziły m.in. do parodii i pastiszu, co zdaje się tracić na znaczeniu w obliczu art. 291 PrAut wprowadzającego dozwolony użytek w zakresie parodii. Aby ustalić zakres tej przesłanki, należy najpierw zidentyfikować gatunek twórczości, a następnie jego prawa. Gatunkiem twórczości, który rządzi się swoimi prawami jest reklama, przemowa, mem, cover. ,,Prawa gatunku twórczości" dodatkowo trudno ustalić w obliczu przesłanek z art. 35 PrAut, czyli normalnego korzystania z utworu i słusznych interesów twórcy. Jeśli ,,prawa gatunku twórczości" są celem cytatu (zgodnie z uzasadnieniem nowelizacji), powstaje pytanie: co jest podobnym do nich celem? Obecne brzmienie art. 29 PrAut wprowadza chaos: jeśli należy cytować zgodnie z ,,celami cytatu" wymienionymi w ustawie i im podobnymi, gdzie przebiega granica między podobieństwem i brakiem podobieństwa? Prawo cytatu to jedna z podstawowych instytucji prawa autorskiego, ważna w pewnym zakresie użytku komercyjnego (gospodarczego), twórczości, jak i użytku codziennym. Wprowadzenie dużego pola niepewności pozbawia ją istotnej cechy, jaką jest pewność prawa.

Z kolei zakres cytowania został poszerzony o rozpowszechnione utwory plastyczne i utwory fotograficzne. Wyraźne wskazanie tych kategorii utworów w ustawie, w połączeniu z tak szerokim ujęciem celów, prowadzi do pokrzywdzenia twórców utworów plastycznych i fotograficznych. Na przykład wiele fotografii, które potencjalnie mogłyby być wykorzystywane przez prasę, nie jest fotografiami reporterskimi, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt c. Tym samym w przypadku wykorzystania ich przez portal internetowy, deską ratunku fotografa pozostanie wspomniany już art. 35 PrAut, a i też w określonych sytuacjach. Uzasadnienie zmiany jest również niespójne: zauważa się, iż dyrektywa 2001/29/WE nie ogranicza możliwość cytowania jedynie do urywków utworów i drobnych utworów w całości, jak przewidywał ,,stary" art. 29 ust. 1 PrAut, przez co potrzebne jest poszerzenie zakresu, jednak aktualnemu brzmieniu art. 29 można postawić dokładnie ten sam zarzut - zawiera ograniczenia niewystępujące w dyrektywie 2001/29/WE. Dyrektywa nie określa rodzajów utworów, które mogą być cytowane, nie przesądza, czy cytat ma stanowić całość, czy fragment, ustala kwestię rozmiaru cytatu w oparciu o usprawiedliwienie przez szczególny cel. Brak takiego ograniczenia wynika ze wskazania celów cytowania ograniczonych do ,,celów takich jak słowa krytyki lub recenzji" oraz trójstopniowego testu. Z kolei to, co stało się w polskiej ustawie z ,,celami cytatu", opisałem powyżej.

W efekcie nowelizacja art. 29 poszerza prawo cytatu, czyniąc je przy tym mało zrozumiałym, czyli zasada złotego środka, która powinna przyświecać dozwolonemu użytkowi zostaje zachwiana. Konsekwencje mętności aktualnej regulacji odczują zarówno twórcy (podmioty prawa autorskiego), jak i użytkownicy twórczości.

Prawo do parodii: komu jest do śmiechu?

W art. 291 PrAut stanowi, iż wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. Przepis odróżnia zatem od siebie różne gatunki mające dwie wspólne cechy - odnoszenie się do innego utworu oraz związek, chociażby pośredni, z komizmem. Prawa gatunków takich jak karykatura określa między innymi teoria literatury. Cechy te są niedookreślone i zróżnicowane, podlegają też dalszemu podziałowi. Posługując się choćby wskazaną karykaturą, można różnicować prawa gatunku ze względu na treść, np.: karykatura polityczna, kreskówkowa, portretowa. Należy mieć świadomość odmienności zasad rządzących tymi formami.

Wydaje się, że korzystanie z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury obejmuje zarówno cytowanie, jak i możliwość tworzenia opracowań w ramach dozwolonego użytku. Wprowadzenie prawa do parodii, przy zachowaniu wymogów dozwolonego użytku, powinno wyeliminować konflikt z prawami autorskimi majątkowymi, nie zatrze jednak granicy dzielącej art. 291 PrAut od praw autorskich osobistych. W wyroku w sprawie C-201/13 Johan Deckmyn i Vrijheidsfonds VZW/Helena Vandersteen i in. TSUE wypowiedział się, iż w przypadku dyskryminującego przekazu parodii podmioty uprawnione do parodiowanego utworu mają co do zasady słuszny interes w tym, by nie był on kojarzony z takim przekazem.

Wyjątek włączenia, czyli co nie ma znaczenia

Artukuł 292 PrAut brzmi: ,,Wolno w sposób niezamierzony włączyć utwór do innego utworu, o ile włączony utwór nie ma znaczenia dla utworu, do którego został włączony". Brak znaczenia utworu włączonego dla utworu, do którego został włączony, należy rozumieć w sposób obiektywny, oceniając np.: istotność roli, którą odgrywa utwór włączony, czy rozmiar. Okoliczność ta nie występuje na gruncie art. 5 ust. 3 lit. i dyrektywy 2001/29/WE. Niezamierzone włączenie utworu można postrzegać jako działanie niecelowe, oparte na przypadku. Jako przykład można rozważyć sytuacje wskazane w uzasadnieniu ustawy, np.: fotografia pojawiająca się w tle filmu dokumentalnego albo fragment utworu muzycznego włączonego na zasadach art. 292 PrAut do filmowego ujęcia. Wyjątek włączenia ma chronić przed absurdami, w szczególności w przypadku amatorskiej twórczości internetowej. Wyjątek ten stanowi swojego rodzaju ,,wentyl bezpieczeństwa" dla rygoru odpowiedzialności w zakresie prawa autorskiego.

W art. 29 ostał się zombi w postaci ,,praw gatunku twórczości". Trudno orzec, czy obecnie są one ,,celem cytatu", czy niezależną podstawą dla cytowania. Ten zwrot od zawsze sprawiał problemy interpretacyjne

@RY1@i02/2016/089/i02.2016.089.070000800.803.jpg@RY2@

KONRAD SZCZODRAK/MATERIAŁY PRASOWE

Adrian Zwoliński

aplikant adwokacki, Kancelaria Adwokacka Ryszard Kalisz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.