Słuszność to jedno, prawo drugie
Historia tej rodziny to gotowy materiał na serial, tylko zakończenie nikogo by nie satysfakcjonowało, bo najmłodsi bohaterowie mają już dobrze po osiemdziesiątce i nic nie wskazuje na to, by odzyskali swój spadek
Takich spraw w polskich sądach toczy się wiele. Polacy mieszkający w innych krajach, głównie w USA, zakładają je, walcząc o spadek bądź odszkodowanie za utracone na terenie Polski mienie. To trudne, ciągnące się latami procesy, skarżący rzadko uzyskują satysfakcjonujący ich wyrok.
Jak tłumaczą mec. Jolanta Staszak i Jakub Żak z Kancelarii Reprywatyzacyjnej, postępowania ciągną się w urzędach i sądach latami. Tak zwane sprawy dekretowe warszawskie to specyficzna kategoria postępowań z uwagi na odrębny tryb ustanowiony dekretem. Obecnie funkcjonuje przepis art. 215 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który pozwala na złożenie wniosku o odszkodowanie tylko za niektóre majątki, co nie wystarcza do realizacji wszystkich roszczeń do mienia przejętego przez Skarb Państwa. – Zauważalny jest brak woli ustawodawcy, który od wielu lat uchyla się od uchwalenia kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej lub nawet obejmującej część roszczeń, np. warszawskich. Od pewnego czasu, co jest pokłosiem afery w Warszawie, zauważalna jest raczej tendencja dążenia do kompletnego zakazu zwrotów w naturze bez jednoczesnego zagwarantowania prawa do odszkodowania – ubolewa mec. Staszak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.