Kolegialność umacnia bezstronność i niezależność
Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, nad którym pracuje Sejm, przewiduje wprowadzenie zasady, zgodnie z którą rozpoznawanie spraw apelacyjnych będzie odbywało się w składzie jednego sędziego. Nawet w sprawach o ubezwłasnowolnienie. Co pan o tym sądzi?
Za rezygnacją z kolegialności przemawiać ma jakoby niewystarczająco wysoki poziom faktycznego oraz prawnego skomplikowania. Twórcy nowelizacji łączą przypadki ubezwłasnowolnienia osób z ewidentnymi wadami rozwojowymi lub chorobami, które nie poddają się leczeniu i nie pozwalają funkcjonować bez wsparcia kuratora lub opiekuna. Tymczasem liczba osób całkowicie ubezwłasnowolnionych przekracza 100 tys. i charakteryzuje się tendencją wzrostową. Kolegialność nie ogranicza się do rozstrzygania zasadności wniosków o ubezwłasnowolnienie, określane mianem śmierci cywilnej, lecz obejmuje nieraz równie skomplikowane i złożone sprawy o zmianę oraz o uchylenie ubezwłasnowolnienia wraz ze wszystkimi powiązanymi kwestiami wpadkowymi i formalnymi. Bagatelizuje się charakter i społeczne znaczenie, a także skutki orzeczeń w przedmiocie utraty lub ograniczenia zdolności do czynności prawnych.
Dlaczego tak ważne jest rozpoznawanie sprawy przez trzech, a nie przez jednego sędziego?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.