Windykatorzy, bójcie się! Resort zamierza zwalczać nieprawidłowości
B ranża windykacyjna postanowiła zewrzeć szeregi i rozpocząć prace nad samoregulacją. Chodzi o kodeks wewnętrzny, do którego miałyby się stosować wszystkie firmy. Miałby precyzyjnie określać to, czego nie sposób szukać dziś wprost w ustawowych przepisach: co wolno windykatorowi, a czego nie, jakie obowiązują go zasady etyczne. Prace nad kodeksem zapowiedziano podczas niedawnej konferencji zorganizowanej przez Polski Związek Zarządzania Wierzytelnościami. Przedstawiciele wszystkich firm byli zgodni, że taką branżową regulację należy jak najszybciej przyjąć.
Skąd ten pośpiech? Nietrudno się domyślić. Branża już od pewnego czasu obserwuje, że resort sprawiedliwości wziął się za regulowanie różnych obszarów działalności finansowej. Po tym, jak porządki ministerstwa objęły firmy pożyczkowe czy komornicze, w następnej kolejności czas może przyjść na ustawową regulację branży zarządzania wierzytelnościami. A tego windykatorzy nie chcą. Dlatego panuje przekonanie, że przyjęcie samoregulacji może być argumentem odsuwającymi widmo ustawy.
Okazuje się, że oczekiwania branży co do planów resortu nie są bezpodstawne. Doktor Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości w latach 2015‒2019 (który właśnie zdecydował się zrzec stanowiska, by objąć mandat poselski), w rozmowie z DGP ujawnia, że resort zastanawia się, jak ustawowo uregulować branżę. – Rynek windykacji wymaga ucywilizowania i państwowego nadzoru. Obecnie brakuje skodyfikowanych reguł z zakresu etyki zawodowej. Brak jest jasnego rozróżnienia zakresu kompetencji windykatora i komornika, zatem istnieje ryzyko działań symulujących czynności organu państwowego. Marcin Warchoł dodaje, że windykatorzy często wchodzą w buty komorników, w istocie zawłaszczając egzekucję. – Mamy do czynienia z rynkiem całkowicie nieuregulowanym, opartym na cesji wierzytelności i działaniu w ramach pełnomocnictw. Brakuje jasnych reguł dotyczących obrotu wierzytelnościami, zwłaszcza na masową skalę. Brakuje także przejrzystości finansowej na tym rynku – podkreśla dr Warchoł.©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.