Po wskazówkach SN postępowanie pojednawcze po nowemu
Z awezwanie do próby ugodowej (art. 184–186 k.p.c.) należy do najczęściej wykorzystywanych w praktyce narzędzi procesowych. To krótkie, sprawne i tanie postępowanie pomocnicze, w którym aktywność sądu ogranicza się zwykle do zapytania stron o wolę zawarcia ugody, rzadziej wydania postanowienia o zatwierdzeniu (lub odmowie zatwierdzenia) ugody. Zasadniczo nie przeprowadza się w nim dowodów, a sytuacje, w których posiedzenie (bo nie wyznacza się rozprawy) zostaje odroczone, należą do wyjątków. Posiedzenie ugodowe zajmuje najczęściej mniej niż kwadrans i kończy się zakreśleniem sprawy w repertorium jako zakończonej.
Obraz ten może się zmienić, a postępowania pojednawcze ewoluować w kierunku miniprocesu, jeżeli zapatrywania zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z 27 lipca 2018 r. (sygn. akt V CSK 384/17) przyjmą się w orzecznictwie sądów niższych instancji. Ale po kolei.
Postępowanie pojednawcze przewidziano jako instrument umożliwiający stronom polubowne zakończenie sporu w drodze egzekwowalnej ugody sądowej. W praktyce służy ono także jako bardziej oficjalne wezwanie do zapłaty, zapowiedź przyszłego procesu, próba poznania stanowiska przeciwnika przed procesem, ale najczęściej służy po prostu przerwaniu biegu przedawnienia. Jest tak ze względu na ugruntowane orzecznictwo, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej jest czynnością zmierzającą bezpośrednio do dochodzenia roszczenia, a zatem przerywa bieg przedawnienia zgodnie z art. 123 par. 1 pkt 1 k.c. (por. wyroki SN: z 3 czerwca 1964 r., sygn. akt II CR 675/63; z 25 listopada 2009 r., sygn. akt II CSK 259/09; z 10 stycznia 2017 r., sygn. akt V CSK 204/16).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.