Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Lepiej stworzyć kilka przepisów, które punktowo nadawałyby konsumenckie uprawnienia drobnym przedsiębiorcom

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii w projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych proponuje nową definicję konsumenta. Zgodnie z nią przedsiębiorca wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej będzie traktowany jak konsument, o ile dokonywana w relacji z innym przedsiębiorcą czynność nie ma „charakteru zawodowego” wynikającego z przedmiotu działalności gospodarczej. To korzystna zmiana?

MACIEJ TRĄBSKI radca prawny w kancelarii GESSEL

Dla osób prowadzących działalność gospodarczą – na pierwszy rzut oka tak. Obecnie przedsiębiorca, którego obejmą nowe regulacje, może skorzystać z ochrony konsumenckiej wyłącznie w przypadku, gdy zawierana przez niego umowa nie ma związku z prowadzoną przez niego działalnością. Po wprowadzonej zmianie decydowało będzie to, czy czynność dokonywana przez takiego przedsiębiorcę mieści się w jego „specjalizacji”. Dla części osób różnica może wydawać się niewielka, ale jest bardzo istotna. Zatem w myśl nowych przepisów decydujący będzie nie związek umowy z działalnością, ale to, czy jednoosobowy przedsiębiorca na zawieranej umowie się zna. Szykowana zmiana wyposaża więc osoby prowadzące działalność w narzędzia, których bardzo często potrzebują w walce z silniejszym kontrahentem.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest jednak zdecydowanie przeciwny temu pomysłowi. Jego zdaniem propozycja jest nieprzemyślana, budzi wątpliwości natury legislacyjnej i spowoduje daleko idące, negatywne konsekwencje dla całego systemu ochrony konsumentów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.