Otwarcie salonu może drogo kosztować
Prowadzę salon urody. Przepisy wydane w związku z epidemią zmusiły mnie do zamknięcia lokalu i ponoszę straty. Dużo mówi się obecnie, że te ograniczenia zostały nałożone na przedsiębiorców niezgodnie z konstytucją. Czy zatem mogłabym zaryzykować i otworzyć salon wbrew zakazom?
Wielu przedsiębiorców odczuwa bardzo dotkliwie czasowe ograniczenie działalności, które zostało wprowadzone rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (dalej: rozporządzenie). Przedsiębiorcy zastanawiają się, jakie byłyby skutki złamania przez nich wprowadzonego zakazu działalności, zwłaszcza w kontekście pojawiających się czasami zastrzeżeń co do konstytucyjności zawartych w rozporządzeniu ograniczeń praw i wolności.
Nie przesądzając, czy zarzuty dotyczące niekonstytucyjności są zasadne, czy też nie, należy przeanalizować, jakie są przewidziane w przepisach konsekwencje za nieprzestrzeganie zakazów prowadzenia działalności przez przedsiębiorców. Niestety, przedsiębiorca musi liczyć się z tym, że kara za złamanie przepisu będzie dotkliwa i bardzo szybko egzekwowana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.