Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Woda nie zna podziałów ani paragrafów

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Podtopienia, susze i powodzie są na tyle uciążliwe, że trzeba z nimi walczyć. To problemy, które nie są jasno regulowane prawem. Jednak nie można ich pominąć, jeśli ludziom w lokalnej społeczności ma się żyć nie gorzej niż do tej pory. Pilnie potrzebne są inwestycje

Pisząc o tym zjawisku, nie możemy całkiem pominąć kwestii powodzi, bo są ze sobą nierozerwalnie związane.

Jeśli chodzi o powodzie, sprawa jest prostsza. Do końca 2013 roku mają powstać mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego. [opinia] Resort środowiska porządkuje i zbiera w jeden dokument działania dotyczące wody, a prowadzone przez różne resorty.

- Woda nie zna podziału na sektory, płynie tak jak chce tego natura, dlatego musimy przygotować jednolite dokumenty dla każdego dorzecza, tzw. masterplany - mówi Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. - Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej rozpoczął już procedurę wyłonienia ich wykonawcy.

Dokumenty te będą gotowe do końca sierpnia 2014 roku.

Z rzekami ruszyło

Kolejną szansą na zmiany jest przygotowywany projekt nowego prawa wodnego. Teraz system administrowania gospodarką wodną jest bardzo skomplikowany. "Rozdrobnienie kompetencji na wiele jednostek skutkuje brakiem jednoznacznej odpowiedzialności za utrzymanie i inwestycje. To w praktyce powoduje, że wiele podmiotów zarządzających lub uprawnionych do dysponowania zasobami wodnymi ma podobne lub wręcz te same kompetencje, powiększając jeszcze chaos administracyjny i decyzyjny." - przyznaje resort środowiska na swojej stronie internetowej. Dzięki pomocy specjalistów z KZGW udało nam się przez ten chaos przebić - jednak odpowiedzialnych jest tylu, że nie zmieścimy tych informacji w bieżącym numerze, przedstawimy je za tydzień.

Za zmianami oddającymi samorządom sporą część władztwa nad wodami idą też kwestie finansowe. To niestety spowalnia prace nad nowelizacją, bo gminy się obawiają, że dostaną nowe zadania bez odpowiednich środków.

Mały rów, duży problem

Podtopienia to sytuacje, gdy wylewa niewielki potok albo kanał melioracyjny. I to nie raz na parę lat czy w okresach roztopów, ale zazwyczaj po każdej większej burzy. Albo gdy woda z drogi lub sąsiedniej posesji zalewa sąsiada. Definicji podtopienia nie ma nawet w ustawie z 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 145 z późn. zm.), w której jest tylko definicja powodzi.

Największy kłopot jest z niewielkimi rowami. Często do takiego rowu nikt nie chce się przyznać. Czyj jest, nie wiedzą gminy, nie przyznają się ani właściciele posesji, ani np. leśnicy, jeżeli przechodzi przez las.

Nie ułatwia sprawy prawny galimatias. Do 2001 roku na takie urządzenie wodne, jak rów, nie trzeba było pozwolenia wodnoprawnego. Teraz już jest potrzebne, problem jednak w tym, że większość rowów powstała przed 2001 rokiem, a część z nich przy okazji różnych inwestycji zasypano.

Kto odpowiada

Odpowiedzialność za utrzymanie w należytym stanie urządzeń melioracyjnych, w tym rowów, jest uzależniona od kategorii danego urządzenia wodnego, a są one dwie i zostały opisane w prawie wodnym - tłumaczy Jakub Arczyński, aplikant adwokacki z Kancelarii Krotoski Adwokaci.

Pierwszy rodzaj to urządzenia melioracji wodnych podstawowych, do których należą m.in. budowle piętrzące i upustowe, obiekty służące do ujmowania wód, zbiorniki wodne, kanały czy też rurociągi o średnicy co najmniej 0,6 metra oraz budowle regulacyjne, przeciwpowodziowe i stacje pomp.

- Zgodnie z art. 72 ust. 1 prawa wodnego stanowią one własność Skarbu Państwa i co do zasady są wykonywane na jego koszt. Na podstawie art. 11 ust. 1 pkt 4 prawa właścicielskie oraz zadania związane z utrzymaniem urządzeń w stosunku do wód istotnych dla regulacji stosunków wodnych na potrzeby rolnictwa, służących polepszeniu zdolności produkcyjnej gleby i ułatwieniu jej uprawy, oraz w stosunku do pozostałych wód niewymienionych w pkt 1-3 wykonuje marszałek województwa jako zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej - mówi Jakub Arczyński.

Nasz rozmówca dodaje, że choć odpowiedzialność za utrzymanie opisywanej infrastruktury ponosi Skarb Państwa reprezentowany przez marszałka, to w praktyce zadania wykonują wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych.

Inaczej rzecz wygląda z urządzeniami melioracji wodnych szczegółowych, jak chociażby rowy o średnicy poniżej 0,6 m czy ziemne stawy wodne. Zgodnie z art. 77 ust. 1 prawa wodnego utrzymanie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych należy do zainteresowanych właścicieli gruntów, a jeżeli urządzenia te są objęte działalnością spółki wodnej, to do tej spółki - wyjaśnia Arczyński.

Czyja własność

Kogo zaklasyfikujemy jako zainteresowanych właścicieli? To osoby, które czerpią korzyści z istnienia i eksploatacji urządzenia, np. rolnicy, których grunty sąsiadują z rowem melioracyjnym odwadniającym pola uprawne. Zatem obowiązek utrzymania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych nie ciąży na właścicielu urządzenia, lecz na właścicielach gruntów, którzy odnoszą korzyść z funkcjonowania danego urządzenia.

- Artykuł 77 ust. 2 prawa wodnego wskazuje, że organem uprawnionym i obowiązanym do egzekwowania nakazu utrzymania rowów melioracyjnych w należytym stanie jest starosta danego powiatu. Jeżeli właściciele gruntów odnoszący korzyść z istnienia rowu nie realizują swoich obowiązków, starosta może na podstawie art. 72 ust. 2 ustawy nakazać tym osobom w drodze decyzji administracyjnej obowiązek wykonania odpowiednich prac, ich szczegółowy zakres oraz termin wykonania - mówi Jakub Arczyński.

Jeśli adresat nie zareaguje, stosuje się ustawę z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1015 z późn. zm.). - Organem uprawnionym do prowadzenie postępowania egzekucyjnego również jest starosta i może on stosować przewidziane w ustawie środki. W praktyce organy w pierwszej kolejności nakładają na obowiązanego grzywnę w celu przymuszenia, a jeżeli nie odniesie ona skutku, realizują obowiązki poprzez wykonanie zastępcze na koszt zainteresowanego właściciela gruntów - dodaje Arczyński.

Zgodnie z art. 193 prawa wodnego niewykonywanie obowiązku utrzymania w należytym urządzeń melioracji wodnych stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny do 5 tys. zł - podsumowuje prawnik.

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2013/161/i02.2013.161.08800060a.802.jpg@RY2@

Marta Brzozowska naczelnik wydziału ochrony przeciwpowodziowej w departamencie planowania i zasobów wodnych w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej

Do końca 2013 roku mają powstać dokumenty ważne również dla władz samorządowych - mapy zagrożenia powodziowego i mapy ryzyka powodziowego.

Na mapach zagrożenia powodziowego wskazane zostaną granice obszarów zagrożenia dla wody dziesięcioletniej, stuletniej i pięćsetletniej. Zostanie też określona głębokość, na jaką wyznaczone obszary mogą zostać zalane. Dla miast wojewódzkich na prawach powiatów oraz przekraczających 100 tys. mieszkańców będą dodatkowo zamieszczane dane o kierunku i prędkości przepływu wody. Na mapach ryzyka powodziowego znajdą się dane o liczbie mieszkańców narażonych na powódź czy informacje o szczególnie ważnych obiektach zabytkowych, przyrodniczych czy gospodarczych.

Ważnym dokumentem planistycznym będą także plany zarządzania ryzykiem powodziowym, które zostaną opracowane do końca 2015 roku. Zawarte będą w nich m.in. działania pozwalające uniknąć w przyszłości wzrostu ryzyka powodziowego (np. dotyczące ograniczenia nowej zabudowy czy utrzymania bądź odtworzenia zdolności retencyjnej). Także takie, które mogą wpłynąć na ograniczenie istniejącego już ryzyka (np. służące zwiększeniu świadomości w doborze odpowiednich materiałów i konstrukcji budowlanych, czy przenoszeniu zagrożonych obiektów w inne miejsce, a także działania mające ograniczyć negatywne skutki, zarówno w trakcie, jak i po powodzi. Wszystkie mapy i opracowania będą powszechnie dostępne. Ich zapisy powinny być uwzględniane zarówno w planach zagospodarowania przestrzennego, jak i decyzjach dotyczących lokalizacji inwestycji oraz warunków zabudowy.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.