Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Sprawa gruntu po warszawskiej giełdzie wraca do ministerstwa

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Minister transportu, budownictwa i Gospodarki Morskiej nie był uprawniony do zawieszenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego prezydenta m.st. Warszawy z 1984 r. Była to odmowa przyznania właścicielom prawa własności czasowej do nieruchomości w Warszawie przy ulicy Nowy Świat 8/10. Takie stanowisko w zeszłym tygodniu zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny. Sprawa dotyczy spadkobierców właścicieli gruntu w centrum Warszawy, gdzie znajdowała się m.in. siedziba Komitetu Centralnego PZPR, później Giełda Papierów Wartościowych, a który obecnie jest własnością Centrum Bankowo-Finansowego "Nowy Świat".

Nieruchomość została objęta obowiązującym od 21 listopada 1945 r. dekretem o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz.U. nr 50, poz. 279), na którego mocy wszystkie tereny w granicach miasta przeszły na jego własność. Zgodnie z dekretem Bieruta poprzedni właściciele działek zyskali uprawnienia do występowania o przyznanie im prawa wieczystej dzierżawy gruntów (od 1947 r. zaś o prawo własności czasowej). I choć miasto co do zasady miało obowiązek te wnioski uwzględniać (jeżeli korzystanie z gruntów przez dotychczasowych właścicieli dało się pogodzić z ich przeznaczeniem, określonym w planie zagospodarowania), to nie zawsze się tak działo.

- W 1948 r. spadkodawcy moich klientów otrzymali odmowę przyznania im prawa własności czasowej, którą po latach próbowaliśmy wzruszyć. Niestety, minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej, zamiast wydać decyzję merytoryczną w tej sprawie, postanowił w sposób nieuprawniony zawiesić postępowanie o unieważnienie wspomnianego orzeczenia - mówi adwokat Paweł Rybiński, reprezentujący część spadkobierców właścicieli nieruchomości na Nowym Świecie.

Jak relacjonuje, resort stał na stanowisku, że ponieważ w stosunku do dwóch z 11 spadkobierców istnieje wątpliwość co do posiadania uprawnień do występowania w sprawie, ta nie powinna się toczyć. - Chodziło m.in. o konieczność uzyskania postanowienia sądu polskiego, uznającego skuteczność orzeczenia australijskiego, dotyczącego nabycia spadku po jednej z uczestniczek. A to nie było konieczne, gdyż ta była obywatelką Polski - wyjaśnia mecenas Rybiński.

W ocenie stron minister, zawieszając postępowanie z tego powodu, naruszył postanowienia art. 97 par. 1 pkt 4 kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim organ administracji publicznej zobowiązany jest zawiesić postępowanie, gdy rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji zależy od uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd.

- W zeszłym tygodniu WSA uchylił dwa postanowienia ministra: zawieszające postępowanie oraz utrzymujące je w mocy. Sędziowie zarzucili resortowi, że ten de facto nie próbował merytorycznie rozpoznać sprawy i wykorzystał pretekst do zawieszenia postępowania. Wskazywano też, że ta sama osoba w ministerstwie podpisała się zarówno pod postanowieniem zawieszającym postanowienie, jak i tym utrzymującym je w mocy - podkreśla mecenas Rybiński.

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie, sygn. akt I Sa/Wa 1512/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.