Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

O zmianie organizacji ruchu nie decyduje biznes

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

TEZA: Przedsiębiorca nie może uznawać, że jeśli zmiana organizacji ruchu na ulicy uderza w prowadzony przez niego biznes, to jest niezgodna z prawem. Interesy właściciela firmy muszą bowiem zostać wyważone z interesami sąsiadów przedsiębiorcy oraz innych uczestników ruchu.

Sygn. akt II SA/Rz 64/16

z 18 marca 2016 r.

W ciągnącej się od 2011 r. sprawie chodziło o konflikt przedsiębiorcy z lokalnymi władzami samorządowymi, które postanowiły zmienić organizację ruchu w obszarze, gdzie biznesmen prowadził działalność gospodarczą.

Sprawa dotarła na etap postępowania sądowoadministracyjnego. Przedsiębiorca zarzucał samorządowcom, że zmiana organizacji ruchu utrudnia mu prowadzenie biznesu, to zaś narusza przepisy ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 584 ze zm.). Zakaz ruchu w obu kierunkach, który wprowadzono na ulicy, uniemożliwiał bowiem klientom oraz dostawcom dojechanie do jego przedsiębiorstwa. Władze lokalne broniły się, wskazując, że zmiany organizacji ruchu zostały podjęte w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego i przy uwzględnieniu potrzeb efektywnego wykorzystania dróg publicznych oraz potrzeb społeczności lokalnej. Samorządowcy przyznali, że opisywana modyfikacja mogła powodować utrudnienia w stosunku do stanu dotychczasowego w prowadzeniu działalności handlowej, jednak te ograniczenia mają tylko charakter faktyczny, albowiem zmiana organizacji ruchu nie naruszała prawa przedsiębiorcy do prowadzenia biznesu na własnej nieruchomości przy końcu ulicy oraz przejazdu pojazdami przedsiębiorcy. Ograniczono jedynie dostęp do drogi pojazdów o dużych gabarytach, gdyż niszczyły one nawierzchnię, a poruszając się po niewielkiej ulicy w celu dojazdu do firmy, stanowiły regularne zagrożenie dla bezpieczeństwa m.in. pieszych.

Sprawą dwukrotnie zajmowały się Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Rzeszowie i Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). Orzekając po raz drugi, NSA po raz kolejny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji. Wojewódzki sąd administracyjny ostatecznie stanął po stronie lokalnych władz.

Co prawda, skład orzekający oceniając zasadność wprowadzonych zmian w organizacji ruchu, przyznał, że doprowadziły one do ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie możliwości dostępu potencjalnych kontrahentów do miejsca prowadzenia biznesu (zakaz wjazdu na ulicę wielkogabarytowych samochodów), ale samo to nie przesądza jeszcze o nielegalności dokonanej modyfikacji. Lokalne władze słusznie spojrzały bowiem na problem szerzej, a więc na interesy nie tylko przedsiębiorcy, ale i innych uczestników ruchu na danej ulicy. Powszechność uprawnienia do korzystania z drogi publicznej może bowiem podlegać reglamentacji nie tylko z racji przesłanek związanych z organizacją, zarządzaniem lub bezpieczeństwem uczestników ruchu drogowego (interes publiczny), lecz także w związku z potrzebami innych uczestników ruchu drogowego.

W efekcie, wprowadzając zmiany, uwzględniono przesłanki związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego, a także potrzeby społeczności lokalnej, której członkowie są także użytkownikami ruchu drogowego na spornej ulicy i których interes musiał również zostać uwzględniony przez organ dokonujący zatwierdzenia zmiany organizacji ruchu. W takiej sytuacji ograniczenie swobody działalności gospodarczej w ocenie sądu zostało prawidłowo uzasadnione.

W ocenie sądu operacja wyważenia spornych interesów skarżącego oraz innych członków społeczności lokalnej zamieszkujących przedmiotową ulicę nie przekroczyła dopuszczalnych prawnie (m.in. w kontekście zasad i wartości konstytucyjnych) granic swobody regulacyjnej w zakresie zarządzania ruchem na drogach publicznych - napisał w uzasadnieniu WSA w Rzeszowie.

Oprac. Piotr Pieńkosz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.