Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Izba Dyscyplinarna SN mogła sądzić adwokata

6 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Problem wokół Sądu Najwyższego nie może zostać rozwiązany przez przyjęcie tezy, że każde orzeczenie sądu wydawane w składzie z tzw. neosędziami jest orzeczeniem nieistniejącym – stwierdził w niedawnym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny.

Sprawę zainicjował były adwokat, który w 2018 r. został skazany przez Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie na najwyższą możliwą karę dyscyplinarną – wydalenia z adwokatury. Wyrok ten utrzymał w mocy adwokacki Wyższy Sąd Dyscyplinarny, a następnie ówczesna Izba Dyscyplinarna SN oddaliła kasację jako oczywiście bezzasadną. W tej sytuacji Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie podjęła uchwałę o wykreśleniu mecenasa z listy adwokatów. Utrzymało ją w mocy Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej.

Skreślony z listy adwokat zaskarżył uchwałę Prezydium NRA do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, kwestionując legalność Izby Dyscyplinarnej SN i status orzekających w jego sprawie sędziów. WSA skargę oddalił. Jak zauważył, ani Trybunał Sprawiedliwości UE, ani SN w uchwale połączonych izb „nie stanęły na stanowisku o bezpośredniej bezskuteczności wyroków wydawanych przez Izbę Dyscyplinarną, pomimo niewątpliwego stwierdzenia przez te organy wad, jakimi obciążone są wydawane w tym trybie orzeczenia” (wyrok z 26 lipca 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 203/22). WSA przypomniał też, że prawomocne orzeczenie o wydaleniu z adwokatury wydał adwokacki sąd dyscyplinarny, zaś orzeczenie Izby Dyscyplinarnej SN zapadło w ramach nadzoru nad orzecznictwem dyscyplinarnym. Podzielił też stanowisko organów adwokatury, według którego nie dyskwalifikuje ono rozstrzygnięcia samorządowych sądów dyscyplinarnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.