10 centymetrów niezgody
Nawet kilka tysięcy użytkowników elektrycznych hulajnóg nie będzie mogło legalnie używać pojazdów po wejściu w życie nowych przepisów. Bo te będą o kilka centymetrów za długie
Prace nad regulacjami dotyczącymi urządzeń transportu osobistego (UTO) trwają już czwarty rok, a w ostatnich tygodniach pracują nad nimi równolegle dwa resorty. Wczoraj opisaliśmy projekt autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości, które ulepszyło nieco propozycje Ministerstwa Infrastruktury, jednak z punktu widzenia branży – zarówno producentów, jak i firm zajmujących się wypożyczaniem e-hulajnóg na minuty – wciąż nie rozwiązano podstawowego problemu, jaki zawiera się w samej definicji UTO.
W projektowanym art. 47b, które definiuje UTO jako pojazdy o napędzie elektrycznym konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez znajdującego się na nim kierującego, pojawił się wymóg posiadania oświetlenia, jednak same parametry urządzenia – jego wymiary oraz maksymalna prędkość (do 25 km/h) – pozostały bez zmian w stosunku do wcześniejszej propozycji Ministerstwa Infrastruktury (patrz ramka).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.