Szeroko otwarta furtka budowlana zostaje przymknięta, ale nadal za słabo
Dziurawe przepisy budowlane specustawy o COVID-19 poprawiono. Ograniczona została możliwość wykonania inwestycji bez wiedzy właściciela posesji. Jednak wciąż można dysponować nieruchomością bez jego zgody
Przed wejściem w życie tarczy antykryzysowej 4.0 art. 12b specustawy o COVID-19 składał się tylko z jednego krótkiego akapitu, który stanowił, że art. 12 tego aktu „stosuje się odpowiednio” do projektowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych dotyczących utrzymania ciągłości działania istotnych usług (np. telekomunikacyjnych, transportowych, związanych ze świadczeniami zdrowotnymi czy obronnością). Z kolei art. 12 wyłączał m.in. stosowanie prawa budowlanego, przepisów z zakresu planowania przestrzennego czy regulacji o ochronie zabytków. Choć w zamyśle specustawa miała się ograniczać do inwestycji i remontów podejmowanych w związku z koronawirusem, to niefortunna konstrukcja przepisów powodowała, że zwolnienie dotyczyło nie tylko tego. Nie było też pewności, czy ta regulacja zostanie zlikwidowana wraz z końcem epidemii.
Część błędów dzięki tarczy 4.0 udało się wyeliminować. Artykuł 12b został znacząco rozbudowany (składa się teraz z siedmiu ustępów). Dzięki doprecyzowaniu przepisów nie wszystko już podlega wyłączeniu. Na inwestorze spoczywa też więcej obowiązków informacyjnych wobec właściciela posesji, w którą chce ingerować. Uregulowane zostały również kwestie ewentualnej możliwości prowadzenia robót budowlanych bez prawa do dysponowania daną nieruchomością na cele budowlane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.