Plastikowe przesłony w taksówkach na własne ryzyko
Instalowanie ścianek z pleksi mających chronić przed koronawirusem może grozić odpowiedzialnością kierowcy, np. jeśli osłona zrani pasażera podczas wypadku, ostrzegają eksperci
Wielu taksówkarzy wyposaża swoje samochody w przegrody, które oddzielają ich od pasażerów. Mają one chronić ich przed zakażeniem koronawirusem i przekazywaniem go kolejnym pasażerom. Co więcej, korporacje taksówkarskie wprowadzają w swoich aplikacjach na smartfony dodatkową opcję dla klientów, dzięki której mogą oni wybrać kurs pojazdem wyposażonym w przegrodę. Z analiz firm wynika, że przesłony są pożądane przez dużą grupę klientów. Jeśli zatem taksówkarze nie chcą tracić i tak nielicznych w ostatnim czasie kursów, to zmuszeni są instalować osłony. Część z nich wybiera proste przesłony z miękkiej folii przyczepianej na rzepy. Inni zaś – za namowami i z pomocą niektórych korporacji taksówkarskich – decydują się na solidniejsze przegrody z pleksi bądź z plastiku.
Jak gilotyna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.