Dlaczego nikogo nie obchodzi prawo do dobrej administracji?
Istnieje taki akt prawny Unii Europejskiej – Karta praw podstawowych. To najnowocześniejszy na świecie dokument kodyfikujący prawa człowieka. Wśród nich, w art. 41, wymieniono prawo do dobrej administracji, co jest rozumiane m.in. jako terminowe działanie organów administracyjnych, uzasadnianie decyzji, poszanowanie uprawnionych interesów oraz prawo każdego do bycia wysłuchanym.
Czy mamy dobrą administrację? Czy na myśl o załatwianiu spraw urzędowych nie przechodzą nas ciarki? Czy administracja działa profesjonalnie? Odpowiedź na wszystkie te pytania jest niestety negatywna. Sprawność aparatu państwowego jest, jaka jest, i nikt realnie nie walczy o jej ulepszenie. Prawo do dobrej administracji? Cóż… po prostu je mamy, ale jego realizacji w życiu nie widać.
W tej samej Karcie praw podstawowych znajduje się jednak inne prawo, które jest bardzo silnie realizowane. Chodzi o art. 8, który jest poświęcony ochronie danych osobowych. Ten przepis został rozwinięty przez europejskiego prawodawcę w RODO; 88 stron tekstu prawnego z setkami norm: od zasad ochrony danych, przez obowiązki administratorów i podmiotów przetwarzających, do mechanizmów nadzoru i sankcji za nieprzestrzeganie przepisów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.