Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Decyzja powinna trafić do pełnomocnika strony

10 marca 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Fakt doręczenia decyzji organu I instancji stronie, a nie jej pełnomocnikowi, w sytuacji, gdy nie pociągnęło to za sobą negatywnych dla niej skutków, umożliwiając - mimo to - wniesienie odwołania przez pełnomocnika strony skarżącej, aczkolwiek jest naruszeniem przepisu art. 40 par. 2 k.p.a., to nie stanowi kwalifikowanej wady decyzji administracyjnej, o której mowa w art. 156 par. 1 pkt 2 k.p.a. (tj. rażącego naruszenia prawa), jak również nie można go uznać za uchybienie mające istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 par. 1 pkt 1 c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.).

Organ odmówił spółce wydania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego w celu umieszczenia obiektu reklamowego. Decyzja ta została doręczona na adres skarżącej spółki. W imieniu skarżącej odwołanie od decyzji wniósł jej pełnomocnik. Organ odwoławczy utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Sąd administracyjny I instancji uznał, że decyzja ta narusza prawo w stopniu uzasadniającym stwierdzenie jej nieważności. Sąd uznał, że decyzja została doręczona stronie postępowania, a nie jej pełnomocnikowi. WSA podkreślił, że zgodnie z art. 40 par. 2 k.p.a., jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika - pisma doręcza się pełnomocnikowi. Doręczenie decyzji z naruszeniem wspomnianego trybu oznacza, iż nie nastąpiły skutki prawne związane z jej doręczeniem, a tym samym termin do wniesienia odwołania nie rozpoczął biegu, gdyż decyzja nie weszła do obrotu prawnego. Wniesienie odwołania od decyzji, która nie weszła do obrotu prawnego, jest zaś niedopuszczalne.

Od wyroku sądu I instancji organ odwoławczy wniósł skargę kasacyjną do NSA. W uzasadnieniu wskazał, że w sytuacji, gdy wadliwość czynności organu I instancji została konwalidowana przez czynność samej strony, to organ odwoławczy nie miał podstaw do wydania postanowienia w oparciu o art. 134 k.p.a. NSA uchylił zaskarżony wyrok.

NSA nie podzielił stanowiska sądu I instancji zarówno co do wagi naruszenia art. 40 par. 2 k.p.a., jak i konsekwencji, które niosło za sobą to naruszenie. Sąd kasacyjny podkreślił, że weryfikacja stanowiska WSA objęła stan faktyczny, w którym doręczona z pominięciem art. 40 par. 2 k.p.a. decyzja organu I instancji została przekazana przez stronę jej pełnomocnikowi, który w terminie liczonym od dnia doręczenia decyzji stronie wniósł od niej odwołanie. Skarżąca nie poniosła negatywnych skutków prawnych, które mogłyby wynikać z nieprawidłowego doręczenia decyzji.

NSA zauważył, że sąd I instancji, dokonując wykładni art. 40 par. 2 k.p.a., odwołał się do orzeczeń Sądu Najwyższego. Sąd kasacyjny uznał jednak, że prezentowana w powołanych orzeczeniach wykładnia art. 40 par. 2 k.p.a. wskazująca, iż doręczenie decyzji stronie z pominięciem pełnomocnika jest bezskuteczne, miała na celu ochronę strony przed arbitralnymi działaniami organów administracji publicznej tak, aby nie pozbawić strony prawa do sądu. Sąd wyjaśnił, że strona, ustanawiając pełnomocnika, chce się ustrzec przed skutkami nieznajomości prawa, więc jeżeli organ pomija go w toku dokonywanych czynności, to tym samym niweczy skutki staranności strony w dążeniu do ochrony jej praw. Sąd wskazał przy tym, że w celu ochrony tak rozumianych praw strony, gdy pominięcie pełnomocnika prowadziło do tego, że albo odwołanie, albo skarga do sądu administracyjnego były uznane za spóźnione, sądy stawały w obronie przewidzianego w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP prawa do sądu. Orzeczenia te zapadły jednak w innej sytuacji faktycznej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.