Wójt w postępowaniu administracyjnym reprezentuje państwo
Gmina nie może skarżyć do sądu administracyjnego rozstrzygnięcia organu odwoławczego kwestionującego decyzje administracyjne wójta lub burmistrza, nawet jeżeli dotyczą one jej interesów prawnych. W postępowaniu administracyjnym wójt (burmistrz) działa bowiem w interesie państwa jako organ państwa, a nie jako organ gminy reprezentujący jej interesy.
Spółka złożyła wniosek o wydanie zezwolenia na regularne przewozy osób w krajowym transporcie drogowym. Prezydent miasta umorzył jednak postępowanie jako bezprzedmiotowe. Jego zdaniem załatwienie wniosku nie należało do właściwości gminy. Samorządowe kolegium odwoławcze uchyliło decyzję organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. W ocenie organu odwoławczego prezydent miasta błędnie przyjął, że nie jest właściwy do rozpatrzenia wniosku spółki. W tej sprawie bowiem powinien mieć zastosowanie art. 18 ust. 1 pkt 1 lit. d1 ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym prezydent miasta na prawach powiatu w uzgodnieniu z właściwym starostą wydaje zezwolenie na wykonywanie przewozów na liniach komunikacyjnych przebiegających na obszarze miasta i sąsiedniego powiatu. W wyniku skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę odrzucił. Sąd podkreślił, że skarżący był organem rozstrzygającym sprawę w I instancji, więc dopuszczenie jego skargi na decyzję organu odwoławczego stanowiłoby naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego i uczyniłoby sąd administracyjny trzecią instancją. Sprawa ostatecznie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
NSA przywołał ugruntowany pogląd, że organ powołany do wydania decyzji administracyjnej w postępowaniu administracyjnym nie może być jednocześnie stroną tego postępowania reprezentującą w nim własne interesy. Co za tym idzie, nie ma prawa wniesienia skargi do sądu administracyjnego na ostateczne rozstrzygnięcie podjęte w tym postępowaniu. Stwierdzenie to odnosi się również do jednostki samorządu terytorialnego będącej jednocześnie władzą publiczną i podmiotem tej władzy podległym. Gmina nie może więc na ogólnych zasadach skarżyć do sądu administracyjnego decyzji organu odwoławczego, kwestionujących w postępowaniu administracyjnym decyzje wójta lub burmistrza, nawet jeżeli dotyczą one jej interesów prawnych. W postępowaniu administracyjnym wójt (burmistrz) działa w interesie państwa i jako organ państwa, a nie jako organ gminy reprezentujący jej interesy. Dlatego nie ma interesu prawnego w zaskarżeniu do sądu administracyjnego ostatecznej decyzji administracyjnej podjętej w tym postępowaniu. Wójt ani burmistrz nie mogą zmienić swojej roli z organu administracji publicznej w organ osoby prawnej broniący jej interesów. Tym bardziej że w postępowaniu sądowoadministracyjnym chodzi wyłącznie o skontrolowanie legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, a nie o prowadzenie sporu, w którym organ I instancji broni swego stanowiska. Dodatkowo sędziowie NSA podkreślili, że wskazanie przez organ odwoławczy prezydenta miasta jako organu właściwego do rozpoznania sprawy administracyjnej nie ma nic wspólnego z podlegającą sądowej ochronie samodzielnością gminy w zakresie wykonywania przez nią zadań własnych. Zadania orzecznicze organu administracji publicznej przypisane wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi nie są bowiem zadaniami własnymi tej jednostki samorządowej.
Postanowienie NSA z 6 stycznia 2010 r. sygn. akt II GSK 263/09
Oprac. Hanna Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu