Oczekiwanie na wyrok nie daje podstaw do przedłużenia terminu
Organ administracji, który nie zawiesza postępowania, a jedynie przedłuża okres jego trwania, powołując się na oczekiwanie na rozstrzygnięcie innej sprawy przez sąd czy organ, pozostaje w bezczynności.
W kwietniu 2009 r. naczelnik urzędu celnego odmówił spółce akcyjnej stwierdzenia nadpłaty podatku akcyzowego uiszczonego od energii elektrycznej. Na początku maja podatniczka wniosła odwołanie od tego orzeczenia. Pod koniec lipca organ II instancji poinformował stronę, że jej odwołanie zostanie rozpatrzone do końca września ze względu na stopień skomplikowania sprawy i materiału dowodowego. Potem termin ten był jeszcze dwa razy przedłużany. Organ poinformował bowiem, że podobna sprawa z zakresu podatku akcyzowego zawisła przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, którego wyrok będzie miał istotne znaczenie dla załatwienia odwołania podatniczki. Jednak okazało się, że NSA zawiesił postępowanie ze względu na oczekiwanie na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w przedmiocie zasad zwrotu podatku akcyzowego.
Spółka wystąpiła z ponagleniem, wnosząc o wyznaczenie dodatkowego racjonalnego terminu załatwienia sprawy. Jej zdaniem tak długi termin prowadzenia postępowania odwoławczego jest całkowicie niezasadny. Jednocześnie podatniczka wniosła skargę na bezczynność organu II instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uwzględnił skargę spółki. Sąd przypomniał, że załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno nastąpić nie później niż w ciągu 2 miesięcy od dnia otrzymania odwołania przez organ II instancji. O każdym przypadku niezałatwienia danej sprawy organ ma obowiązek powiadomić stronę. Musi także podać przyczyny niedotrzymania terminu i wskazać nowy termin załatwienia sprawy. Jak podkreślił sąd, nie ma przeszkód do wielokrotnego przedłużania terminu załatwienia sprawy, jeżeli jest to usprawiedliwione jej okolicznościami. Jednak na niezałatwienie sprawy we właściwym lub przedłużonym terminie stronie służy ponaglenie m.in. do ministra finansów.
Jednak zdaniem WSA mimo to skargę na bezczynność należało uznać za dopuszczalną, bo aktualnie zachodzą wszelkie przesłanki do uznania obligatoryjnego trybu zaskarżenia za wyczerpany (wniesienie ponaglenia, rozpatrzenie ponaglenia przez właściwy organ).
W ocenie sądu kilkukrotne przedłużanie terminu załatwienia sprawy nie było uzasadnione. Sąd zauważył, że w wyznaczonym terminie organ nie wykonał praktycznie żadnych czynności procesowych, tłumacząc się początkowo stopniem trudności sprawy, a potem powołując się na oczekiwanie na zakończenie postępowania przed NSA, mającego dotyczyć analogicznych kwestii prawnych.
W takiej sytuacji organ odwoławczy był zobowiązany do rozważenia, czy wydanie decyzji było uzależnione od rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez NSA. To mogłoby skutkować zawieszeniem postępowania odwoławczego. Wówczas okresu zawieszenia nie wlicza się do terminu załatwienia danej sprawy, co oznacza, że organ nie pozostaje w bezczynności.
Jednak organ administracji, który nie zawiesza danego postępowania, a jedynie przedłuża okres jego trwania, powołując się na oczekiwanie na rozstrzygnięcie innej sprawy przez sąd (czy organ), pozostaje w bezczynności - uznał sąd. Przepisy prawa nie wiążą z taką okolicznością procesową możliwości zgodnego z prawem przedłużenia terminu do załatwienia sprawy.
opracowała Aleksandra Tarka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu