Bus zatrzymuje się na ustalonych w rozkładzie przystankach
Wymienienie w zezwoleniu miejscowości, w których znajdują się przystanki, oznacza, że przewoźnika obowiązuje zakaz zabierania i wysadzania pasażerów w innych miejscach. Zasadność nałożenia kary pieniężnej abstrahuje od winy przedsiębiorcy w niedochowaniu ciążącego na nim obowiązku. Nie jest zatem możliwa taka interpretacja przepisów, że wzgląd na wygodę pasażera pozwala na odejście od ustaleń w rozkładzie jazdy. Mogłoby to zagrażać zasadom uczciwej konkurencji.
Podczas kontroli przeprowadzonej przez policję okazało się, że autobus należący do przedsiębiorcy podczas przewozu regularnego osób na jednej z linii komunikacyjnych zatrzymał się nie na przystanku określonym w rozkładzie jazdy. Wysiedli tam pasażerowie. Ponadto w trakcie kontroli nie okazano wypisu z licencji i zezwolenia. Na tej podstawie komendant powiatowy policji nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną za wykonywanie transportu drogowego osób z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu dotyczących ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków, w kwocie 3 tys. zł oraz za naruszenie obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty, w kwocie 500 zł.
Organ drugiej instancji - komendant wojewódzki policji - podzielając stanowisko organu I instancji wskazał, że autobus zatrzymał się dwukrotnie na nieoznaczonych przystankach autobusowych. Nawet gdyby przyjąć, że kierowca zatrzymał się celem udzielenia pomocy osobie starszej, to na gruncie ustawy o transporcie drogowym nie ma to znaczenia dla zasadności wymiaru kary.
Wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę przedsiębiorcy. Wskazał m.in., że przepisy uzależniają nałożenie kary jedynie od stwierdzenia samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków, a nie istnienia winy w niedochowaniu tych obowiązków. Organ administracyjny dokonuje w związku z tym jedynie stwierdzenia faktów i jeżeli ustali naruszenie prawa, ma obowiązek zastosować ściśle określone sankcje. Przedsiębiorca wniósł skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę. Wyjaśnił, że wsiadanie i wysiadanie pasażerów, zgodnie z art. 18b ust. 1 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym, odbywa się na oznaczonych i wyposażonych przystankach. Poza wyznaczonymi przystankami obowiązuje określony w art. 18b ust. 2 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym zakaz zabierania i wysadzania pasażerów. Sąd kasacyjny dodał, że w sprawie nie znajduje zastosowania także przepis art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym organ prowadzący postępowanie ma obowiązek rozważenia, czy naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Wyłączenie to uzasadnione jest zaistnieniem zdarzenia, którego przewoźnik nie mógł przewidzieć, czyli chodzi tu o zdarzenie nagłe (awaria, nagły atak choroby itp.). Argumenty dotyczące złego samopoczucia i złego stanu zdrowia pasażera, który opuścił pojazd w miejscu do tego nieprzeznaczonym, nie uzasadniają zaistnienia wspomnianych nadzwyczajnych okoliczności.
NSA podkreślił, że odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą ma charakter obiektywny i zasadność nałożenia kary pieniężnej za naruszenie warunków wykonywania tej działalności abstrahuje od zawinienia lub niezawinienia przedsiębiorcy w niedochowaniu ciążącego na nim obowiązku. Po to istnieją ustalone procedury uzyskiwania zezwoleń na transport regularny, poprzedzone uzgodnieniem rozkładu jazdy i korzystania z przystanków, aby zapewnić niezbędny porządek i bezpieczeństwo na drodze. Nie jest możliwa taka interpretacja przepisów prawa, że każdorazowy wzgląd na wygodę pasażera pozwala na odejście od ustalonych w rozkładzie jazdy przystanków i zatrzymywanie się gdziekolwiek.
dr Michał Kowalski
asystent sędziego NSA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu