Niepowołani sędziowie przegrali przed NSA
Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę ostatniego z dziesięciu kandydatów, których w latach 2005 - 2008 ówczesny prezydent Lech Kaczyński nie powołał na stanowisko sędziego mimo pozytywnej opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Wydając orzeczenie w tej sprawie, NSA podkreślił, że skargami kandydatów powinien zająć się Sąd Najwyższy, a sąd administracyjny, który kontroluje działalność administracji publicznej, nie może ingerować w akt powołania sędziów przez prezydenta. Postanowienie prezydenta odmawiające powołania na stanowisko sędziego nie należy bowiem do spraw administracyjnych, lecz jest jego prerogatywą. Sprawy trafiły do NSA, gdyż kandydaci zarzucili prezydentowi bezczynność. Wskazywali, że głowa państwa odmówiła powołania, mimo iż wnioskowała o to Krajowa Rada Sądownictwa. Sądy administracyjne konsekwentnie jednak oddalały skargi, podkreślając, że nie mogą rozstrzygać, czy prezydent miał prawo odmówić powołania na stanowisko sędziego, czy takiego prawa nie miał.
MK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu