Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Nie ma jasnej granicy między bezczynnością a przewlekłością

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Administracja

Minęła właśnie pierwsza rocznica nowelizacji wprowadzającej do przepisów kodeksu postępowania administracyjnego i ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi instytucję skargi na przewlekłość postępowania administracyjnego.

Strona zyskała prawo, by zaskarżyć do sądu administracyjnego niezałatwienie przez organ sprawy w terminie. Jeżeli sąd uzna jej skargę za zasadną, organ zostaje zobowiązany do zakończenia postępowania w określonym terminie. W przypadku dalszej zwłoki sąd może wymierzyć mu grzywnę.

Od początku jednak nowela budziła kontrowersje. Nie określa bowiem, jak rozumieć przewlekłość, nie rozstrzyga więc, który ze środków stosować: dotychczas znaną skargę na bezczynność organu administracyjnego czy nowy środek nacisku na organ.

- Bezczynność organu administracji niewątpliwie zawierała w sobie również przewlekłość postępowania. Dlatego uważam, że wprowadzenie tej instytucji nie ma bezpośredniego wpływu na sprawność działania sądów administracyjnych. Skorzystanie przez stronę z tego środka może doprowadzić do szybszego zakończenia postępowania, jednakże w określonych przypadkach może spowodować jego przedłużenie - wskazuje sędzia Iwona Kosińska z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Po roku funkcjonowania nowej instytucji wciąż trudno jednoznacznie określić, jaka jest relacja między oboma instrumentami. Dopiero doktryna i orzecznictwo wypracują wykładnię, która umożliwi rozróżnienie bezczynności od przewlekłości. Na razie przepisy, które miały wzmocnić pozycję osób załatwiających sprawy w urzędach, sprawiają głównie kłopot.

- Z mojej praktyki wynika, że skarga na przewlekłość jest tak samo często wykorzystywana przez strony jak skarga na bezczynność organu administracji publicznej. Wynika to stąd, że skarżący mają kłopoty z rozróżnieniem obu tych pojęć i najczęściej, składając skargę, nie określają, czy jest ona na bezczynność, czy na przewlekłość, podnosząc oba zarzuty. Skarżący pozostawiają tak naprawdę do oceny sądu administracyjnego konkretną kwalifikację skargi - mówi sędzia Iwona Kosińska.

Problemy sądownictwa administracyjnego, w tym uproszczenie i przyspieszenie postępowań, były tematem konferencji pt. "Sądownictwo administracyjne - wybrane zagadnienia", zorganizowanej pod patronatem Dziennika Gazety Prawnej przez koło naukowe prawa administracyjnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.