Towary w sklepach bez metek zgodne z prawem
Handel
Przedsiębiorcy nie będą musieli już oznaczać ceną każdego produktu ze swojej oferty. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług, który znosi obowiązek metkowania.
- Towarów na półkach leżą miliony, asortyment jest bardzo bogaty, dlatego ograniczenie obowiązków związanych z metkowaniem produktów obniży koszty po stronie pracodawcy i odciąży pracowników od wykonywania tej czynności - zauważa Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan.
- Oczywiście muszą być przy tym chronione interesy konsumenta: cena musi być podana na półce, żeby klient wiedział, ile musi zapłacić za dany towar. Ale metkowanie jest nadmiernie pracochłonne, więc dobrze, że Ministerstwo Finansów zdecydowało się na ograniczenie tego obowiązku - dodaje.
Nowe regulacje pomogą przede wszystkim mikroprzedsiębiorcom. To oni najrzadziej korzystają z systemów umożliwiających oznaczanie ceny kodem kreskowym.
Do tej pory z wymogu metkowania wyłączone były tylko nieliczne kategorie małych bądź niedrogich produktów. Teraz z obowiązku będą zwolnione wszystkie towary.
- Jeżeli cena się zmieni, przedsiębiorca nie będzie musiał modyfikować metki naniesionej na każdy produkt. Cena towaru będzie znajdować się na półce i właśnie ją, w razie potrzeby, zmieni - tłumaczy Mordasewicz.
Obowiązkiem przedsiębiorców będzie jedynie uwidacznianie należnych kwot na półce, obok towarów, których dotyczą. W razie niedokładnego oznaczenia wszelkie wątpliwości będą rozstrzygane na korzyść konsumenta.
- Brak oznaczenia konkretnego produktu ceną może w pewnych sytuacjach wprowadzać konsumentów w błąd - podkreśla Piotr Czachorowski, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Czachorowscy.
Ale nowa ustawa nie oznacza, że aktami niższego rzędu nie będą wprowadzane szczególne obostrzenia.
- Należy mieć na uwadze, że Ministerstwo Finansów może w drodze rozporządzenia wykonawczego wprowadzić szczegółowe zasady uwidaczniania cen, co może skutkować nowymi obowiązkami po stronie przedsiębiorców - zauważa Mariusz Korzeb, ekspert Pracodawców RP.
Do tej pory za naruszenie przepisów ustawy o cenach (Dz.U. z 2001 r. nr 97, poz. 1050 ze zm.) groziła kara do 5 tys. euro. Ustawodawca, dostosowując polskie prawo do wymogów unijnych, zdecydował się podnieść górną granicę. Przedsiębiorca uporczywie łamiący przepisy będzie mógł zapłacić nawet 40 tys. zł kary.
- Uważam, że karać należy przestępcę. Natomiast w sytuacji, kiedy mamy możliwość pomyłek, nie wolno nadmiernie szafować sankcjami. Jeżeli kary będą wlepiane swobodnie, to obniżą one rentowność przedsiębiorstwa i prędzej czy później konsekwencje odczują konsumenci - ostrzega jednak Jeremi Mordasewicz.
- Kary należy wymierzać w przypadku, kiedy ktoś wyrządza szkodę i działa nagminnie. Mam nadzieję, że ci, którzy będą nadzorować tę ustawę, będą działać racjonalnie, czyli będą reagować w sytuacji, gdy będą zagrożeni konsumenci - mówi.
Jeszcze przed przyjęciem projektu przez Radę Ministrów do uzgodnień międzyresortowych trafił projekt zmieniający rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad uwidaczniania cen towarów i usług oraz sposobu oznaczania ceną towarów przeznaczonych do sprzedaży.
Ważne
Obowiązkiem sprzedawców będzie teraz jedynie umieszczanie należnych kwot na półce, obok towarów, których dotyczą. W razie niedokładnego oznaczenia wszelkie wątpliwości będą rozstrzygane na korzyść klienta
Joanna Kowalska
Projekt ustawy przyjęty przez Radę Ministrów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu