RPO: dane recenzentów powinny być jawne
Szkolnictwo wyższe
Pieniądze na projekty naukowe są udzielane ze środków publicznych. Wnioskodawcy mają prawo wiedzieć, kto je opiniuje. Tak uważa prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO). Wystąpiła więc z wnioskiem do ministra nauki i szkolnictwa wyższego (MNiSW) o przedstawienie stanowiska w sprawie danych o recenzentach i ekspertach oceniających wnioski o przyznanie środków na naukę.
- Wpływają do mnie skargi w tej sprawie - informuje prof. Irena Lipowicz.
Placówki, które rozpatrują zgłoszone projekty, nie mają możliwości udzielania wspomnianych informacji. Udostępniania tych danych zakazuje art. 15 ust. 3 ustawy z 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (Dz.U. nr 96, poz. 615 z późn. zm.).
Początkowo RPO wystąpił do MNiSW z prośbą o uzasadnienie celu, w jakim rozwiązanie to obowiązuje. Resort nauki wyjaśnił, że zatajenie danych daje poczucie bezpieczeństwa ekspertom, którzy mogą dokonać oceny bezstronnie. Ponadto wnioskodawca, który ubiega się o pieniądze, deklaruje przyjęcie warunków udziału w konkursie, czyli także zasadę poufności recenzentów.
Jednak zdaniem RPO takie zastrzeżenie jest błędne. Pieniądze przydzielone w drodze konkursu pochodzą ze środków budżetu państwa. A zgodnie z prawem każda informacja o sprawach publicznych powinna być do wglądu zainteresowanych. Zatem wnioskodawca powinien mieć dostęp do pełnej opinii o przedstawionym projekcie, w tym również danych osób, które ją sporządziły.
- Ujawnianie recenzentów byłoby katastrofalne. Po pierwsze, mielibyśmy trudności ze znalezieniem osób, które chciałyby się podpisywać pod oceną. Po drugie, niektóre opinie mogłyby być grzecznościowe - tłumaczy prof. Andrzej Jajszczyk, dyrektor Narodowego Centrum Nauki.
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu