Mniej kar od UOKiK dla deweloperów
Budownictwo
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał w 2012 r. 22 decyzje dotyczące spółek deweloperskich, a na firmy z branży nałożył 13 kar, które łącznie wyniosły ok. 680,8 tys. zł. Dla porównania w 2011 roku UOKiK wydał wobec deweloperów 46 decyzji z karami na łącznie ponad 1 mln zł.
- Cieszy to, że 15 przedsiębiorców dobrowolnie zobowiązało się do zaniechania lub zaniechało stosowania praktyk kwestionowanych przez urząd - wskazuje Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.
W ubiegłym roku w praktykach deweloperów podstawowym problemem było stosowanie we wzorcach umów postanowień tożsamych z wpisanymi do rejestru klauzul niedozwolonych. Urząd zakwestionował 135 takich zapisów.
Klauzule, do których zgłaszał zastrzeżenia, najczęściej miały na celu pozbawienie konsumenta prawa odstąpienia od umowy, kiedy zmianie ulegną jej istotne warunki, czyli np. cena, powierzchnia czy rozkład mieszkania.
Jednym z deweloperów, który stosował tego rodzaju postanowienia była spółka Peter-House z Warszawy. We wzorcu umownym przedsiębiorcy znalazły się m.in. klauzule, które zobowiązywały konsumenta do nabycia mieszkania, gdy powierzchnia kupionego lokalu różniła się do 5 proc. od zakładanej w projekcie oraz gdy z powodu zmiany stawki podatku VAT zmieniła się cena. Tymczasem, zgodnie z prawem, gdy przedsiębiorca zmienia istotne warunki umowy, konsument musi mieć możliwość odstąpienia od niej bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów UOKiK nałożyła na Peter-House 12,8 tys. zł kary.
W ramach prowadzonych kontroli UOKiK badał także, czy przedsiębiorcy stosują się do przepisów obowiązującej od kwietnia ustawy deweloperskiej, która ma zwiększyć ochronę kupujących nowe mieszkania i domy.
- W rezultacie zakwestionowano praktykę spółki Family House z Poznania polegającą na zastrzeganiu we wzorcu umownym, że w razie zerwania kontraktu z winy konsumenta przedsiębiorca może potrącić karę umowną w wysokości do 8 proc. kwot zaliczek wpłaconych przez nabywcę, jednak nie mniej niż 5400 zł - wskazuje Małgorzata Cieloch.
W konsekwencji spółka mogła dowolnie decydować o kwocie kary umownej, a konsument nie uzyskiwał pełnych informacji o wszystkich zobowiązaniach finansowych, jakimi mógł zostać obciążony w przypadku niewywiązania się z umowy. Tymczasem zgodnie z ustawą jeżeli umowa między deweloperem a konsumentem wskazuje kary umowne, powinna określać także ich wysokość. Na firmę nałożono 103,69 tys. zł kary. Zaniechała ona stosowania kwestionowanych praktyk, ale jednocześnie odwołała się do sądu.
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu