Dziennik Gazeta Prawana logo

Rezygnować ze studiów najlepiej na piśmie i za pokwitowaniem

27 czerwca 2018

Po dwóch miesiącach studiów już wiem, że nie jest to kierunek dla mnie, przestałem więc chodzić na zajęcia. Wolę przygotować się do poprawki matury, lepiej ją zdać i w przyszłym roku dostać się na inny, za to wymarzony kierunek. Zastanawiam się, czy powinienem czekać, aż uczelnia skreśli mnie z listy studentów, czy też sam muszę podjąć jakieś kroki - pisze pan Adrian.

Czekanie na ruch uczelni wydaje się najgorszym rozwiązaniem. Ta, najpewniej po pierwszej sesji, w której student nie przystąpi do żadnego egzaminu, zorientuje się, że porzucił studia. Niezaliczenie semestru w określonym terminie jest bowiem ustawową przesłanką do wydania przez dziekana decyzji o skreśleniu z listy studentów. Bierne oczekiwanie na taki rozwój wydarzeń może jednak okazać się niekorzystne dla pana Adriana. W międzyczasie, zanim uczelnia sama go skreśli, może bowiem wyjść na jaw, że porzucił studia, nie informując o tym. Taki przypadek może wykryć chociażby kontrola organów nadzorujących szkołę wyższą. A to najpewniej oznacza dla niej kłopoty; pobierała dotacje z budżetu państwa na danego studenta, a nie dopilnowała, by ten korzystał z edukacji. Państwo płaciło więc za fikcyjnego studenta. To z kolei może się wiązać z koniecznością poniesienia przez szkołę konsekwencji finansowych. W takiej sytuacji część uczelni zastrzega, że wspomniane koszty przerzuci wówczas na studenta. Oświadczenie, w którym ten ostatni zobowiązuje się do naprawienia szkody w razie, gdy szkoła takową poniesie wskutek niepoinformowania jej o rezygnacji z nauki, podpisuje się zazwyczaj na etapie odbioru decyzji o przyjęciu na studia. W obliczu takich konsekwencji lepiej nie czekać na ruch szkoły, tylko samemu podjąć działania.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.