Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Kultura tajemnicy w Ministerstwie Finansów

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Resort sprawiedliwości prymusem. Urząd ministra Szczurka w oślej ławce. Tak wygląda realizacja zasad jawności w polskim rządzie

Organizacje społeczne, związki zawodowe i obywatele coraz chętniej testują możliwości ustawy o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 782). Przybywa wniosków o dostęp, a gdy urzędnicy odmawiają, spory lądują na wokandach sądów administracyjnych. Rekordzistą w tej konkurencji jest minister finansów. Systematycznie odmawiając informacji związkom zawodowym skarbowców, spowodował, że ma na koncie 4-5 razy więcej spraw sądowych niż inne resorty.

Oblężona twierdza

Wojna z resortem trwa od kilku lat. Jaki jest jej wynik? Tu każda ze stron przytacza inne dane. Ministerstwo Finansów informuje, że ogólnie w latach 2011-2013 toczyło się przed sądami administracyjnymi 139 postępowań dotyczących dostępu do informacji publicznej (stan na lipiec 2014 r.). Utrzymuje, że w 2011 r. tylko jedno postępowanie zakończyło się uwzględnieniem skargi, w 2012 r. takich wyroków zapadło 11 (na 29 postępowań). W 2013 r. w sumie toczyło się 109 spraw, w tym 51 zakończyło się oddaleniem, a 57 uwzględnieniem skarg (1 skarga oczekuje na rozpatrzenie). Skarbowcy mają inne dane. Wynika z nich, że ponad 80 proc. wnoszonych przez nich skarg okazywało się zasadne. Wskazują, że tylko WSA w Warszawie (stan na początek października) wydał w 2014 r. 67 korzystnych dla skarbowców wyroków.

Słaba reputacja resortu finansów nie jest dla specjalistów zaskoczeniem.

- Najgorzej oceniam to ministerstwo. W ostatnich dwóch latach w WSA w Warszawie szacowaliśmy, że minister finansów przegrał ponad 60 proc. spraw związanych z dostępem do informacji publicznej. A co ciekawsze, wydał nam decyzję ograniczającą jawność, gdy zapytaliśmy, ile postępowań rzeczywiście przegrał - wskazuje Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

A gdy sądy nie pomagają, związkowcy szukają wsparcia gdzie indziej.

- Skutecznym sposobem na dyscyplinowanie organów, które nie udostępniają informacji publicznych, jest zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej - przyznaje Marcin Puźniak, zastępca przewodniczącego Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa.

Jak mówi, w odróżnieniu od postępowania przed sądami administracyjnymi, jest to procedura bezkosztowa i zdecydowanie szybsza. Po zawiadomieniu prokuratury - jak twierdzi - da się odnotować zdecydowaną poprawę realizacji składanych wniosków.

Pozostałe resorty

Jak jest w innych resortach? Zwykle lepiej niż w MF. Przeciętne ministerstwo ma rocznie przed sądami od kilku do kilkunastu spraw o dostęp do informacji. Czasami jednak nie wie prawica, co czyni lewica: na te same wnioski resorty potrafią odpowiedzieć skrajnie różnie.

- Nie ma wspólnej polityki (wizji) zasad jawności w resortach. Z udzielanych odpowiedzi mogę stwierdzić, że ministerstwa szybko uczą się wyroków, które nie sprzyjają jawności. Cieszyłbym się, gdyby cytowały równie często wyroki projawnościowe - komentuje prezes Sieci Obywatelskiej.

Jak podaje, praktycznie żadne ministerstwo nie odpowiedziało w pełni na ostatnie pytania Sieci, skierowane do wszystkich resortów. Dotyczyły one kalendarzy ministrów, ksiąg wejść do budynków i wynagrodzeń członków gabinetów politycznych.

- Uzyskane odpowiedzi są skrajnie odmienne - wskazuje Szymon Osowski.

Ale widzi też pewne pozytywy: choćby to, że administracja rządowa już sprawniej odpowiada na wnioski o udostępnienie informacji publicznej i lepiej prowadzi strony BIP.

- Ale to dlatego, że obywatele chcą wiedzieć więcej, co w ich imieniu robi administracja - wyjaśnia Osowski.

Podobnie pozytywne doświadczenia mają związkowcy z sądownictwa.

- Jakość i terminowość obsługi wniosków przez Ministerstwo Sprawiedliwości, które najchętniej pytamy, jest generalnie na wysokim poziomie - uważa Marcin Puźniak.

- Rekomenduję innym urzędom wprowadzenie praktyki, jaka obowiązuje w MS, aby bezpośrednio po otrzymaniu wniosku każdorazowo przekazywać wnioskodawcy informację o numerze sprawy wraz ze wskazaniem komórki organizacyjnej, do której wniosek został przekazany - wskazuje Marcin Puźniak.

@RY1@i02/2014/223/i02.2014.223.18300110a.802.jpg@RY2@

Jawność przed sądami

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.