Obywatel nie może płacić za cudze błędy
Połowa Polaków nie ma zaufania do sądów. Ten obraz mogą zmienić media, ale sytuacja wymaga również - a może przede wszystkim - innego nastawienia samych sędziów. Zaufanie związane jest z poczuciem sprawiedliwości i słuszności. Automatycznie powielane rozwiązania i brak refleksji nad rolą sędziego w ich kształtowaniu mogą powodować, że obywatel - mimo pogodzenia się z przegraną - czuje się skrzywdzony. Jedną z przyczyn może być usprawiedliwiony opór przed płaceniem za błędy innych. Podstawą demokratycznego państwa jest ponoszenie odpowiedzialności wyłącznie za własne błędy.
Ta zasada powinna mieć także zastosowanie w przypadku problemu ponoszenia kosztów postępowania kasacyjnego. W artykule "Za błędy sądu płaci obywatel, który nie ma na nie wpływu" (DGP 196/2014) sędzia Janusz Drachal słusznie zwraca uwagę na istnienie w prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi przepisów, które pozwalają na rozłożenie kosztów procesu odpowiadające kryteriom słuszności i sprawiedliwości. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że to od strony oczekuje się "choćby minimalnej aktywności (...) nakierowanej na ochronę jej własnego interesu". Wypowiedź ta padła w kontekście sprawy, w której Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu I instancji z powodów określonych w art. 141 par. 4 p.p.s.a, a więc w przypadku błędów w uzasadnieniu wyroku, na co strona postępowania nie ma wpływu. NSA powinien częściej korzystać z przepisu art. 207 par. 2 p.p.s.a., pozwalającego na odstąpienie w szczególnie uzasadnionych przypadkach od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego od strony przegranej. Konstrukcja tego przepisu wskazuje, że powinien robić to z urzędu, a nie na jej wniosek. NSA z takich rozstrzygnięć korzysta incydentalnie. W jednym z orzeczeń wskazano, że w przypadku gdy wyłączną przyczyną sprawiającą, że "doszło do postępowania kasacyjnego, było wadliwe orzeczenie sądu I instancji (...) uznać należało, że zasądzenie w niej zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. pozostawałoby w opozycji wobec obowiązku urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej, wynikającego z art. 2 konstytucji (...). Nie ulega zaś wątpliwości, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach sąd może zastosować art. 207 par. 2 p.p.s.a. ze względów słusznościowych" (II GSK 673/13). Wskazane jest, by NSA brał te rozważania pod uwagę. To na sąd nałożono obowiązek poszukiwania wartości słuszności i sprawiedliwości postępowania. Nie można oczekiwać od obywateli, że będą podejmować wysiłki na rzecz uprawdopodobnienia tezy, że nie płaci się za cudze błędy.
Krzysztof Izdebski
prawnik Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu